Minister Kopacz się śmieje!

Wrz 17, 2011   //   by Bartosz Józwiak   //   Blog, Komentarze  //  Brak komentarzy

Poczucie humoru i jego poziom oraz forma, są miarą klasy człowieka, jak też poziomu jego kultury osobistej. Podobnie z wyczuciem sytuacji i stosownością wypowiedzi. Pani minister Kopacz, właśnie pokazała nam swój poziom. I jest to poziom tak niski, że długo wahałem się czy cokolwiek na ten temat pisać. Podejmowanie dyskusji lub nawet komentowanie wypowiedzi, których poziom nie przystoi ludziom wychowanym, niesie bowiem w sobie pewne niebezpieczeństwo. Polega ono na tym, że w ten sposób pokazuje się, iż to, co powinno być zamilczane na śmierć, zaczyna żyć swoim życiem, a osobnik, który powinien być wykluczony z grona ludzi kulturalnych, zaczyna się pojawiać w dyskusjach.

I taki właśnie dylemat miałem w stosunku do pani Kopacz i jej skandalicznej wypowiedzi. Zdecydowałem się nie dyskutować na takim poziomie, gdyż to jest uwłaczające. Wyrażę tylko swoją opinię.

Otóż tłumacząc kolejki do lekarzy tym, iż są one wynikiem poprawy jakości usług medycznych, gdyż do złego lekarza nikt by nie stał w kolejce, pani Kopacz przekroczyła wszelkie zasady dobrego smaku, kultury osobistej i zwykłej przyzwoitości (przebiła nawet brylującego na tym najniższym poziomie, namiestnikowskiego pupilka Sławomira Nowaka). Pokazała swoją klasę i swój poziom. Poziom, który uczciwemu i szanującemu się człowiekowi, nie tylko nie pozwala się jej kłaniać, ale w ogóle jej zauważać. A wulgarnie obśmiani pacjenci, ludzie chorzy oraz cierpiący, którzy muszą swe bóle dodatkowo wzmagać oczekując w kolejkach, podziękują zapewne tej osobie na swój sposób.

Dla mnie minister Kopacz, w tym momencie, przestała istnieć w wymiarze podmiotowym.

 

Bartosz Józwiak
prezes Unii Polityki Realnej

Skomentuj