Przeglądasz artykuły oznaczone " upr"

Komentarz dnia – kolejna międzynarodowa kompromitacja polskich polityków sejmowych

Lut 19, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

http://m.biznes.pl/gorniczy-poker-warszawa-bruksela,ynfzg,1,2,news.html

Polecam kolejny wywiad w UPR INFO TV

Lut 1, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

UPR INFO TV
Jacek Spendel – Prezes Fundacji Wolności i Przedsiębiorczości w wywiadzie dla UPR INFO TV o zakończonej emisji pierwszego sezonu serialu „Wolność pod ostrzałem”
Zapraszamy.

222 rocznica śmierci króla Ludwika XVI

Sty 22, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Ludwik XVIWczoraj minęła rocznica jednej z najgłośniejszych zbrodni królobójstwa, która była prologiem całego szeregu zbrodni o charakterze ludobójczym, jakiego dokonał francuski motłoch i lumpenproletariat w trakcie rewolucji antyfrancuskiej. 21 stycznia 1793 roku prawowity król Francji, pomazaniec boży wstąpił na szafot i został haniebnie zgilotynowany. Akt ten był symbolicznym aktem rewolucyjnej apostazji, wyrażonej w plugawym akcie podniesienia ręki na namaszczonego władcę. Aktem wejścia Francji na drogę antychrześcijaństwa.
Ludwik XVI (Louis August de Bourbon) urodził się 23 sierpnia 1754 roku w Wersalu, jako syn Ludwika Ferdynanda Burbona i Marii Józefy Wettyn, wnuk króla Ludwika XV i Marii Leszczyńskiej, prawnuk króla Polski Stanisława Leszczyńskiego oraz króla Polski Augusta III, a także brat królów Ludwika XVIII i Karola X oraz Madame Klotyldy i Madame Elżbiety.
Lata, w których przyszło mu panować to czasy wielkich problemów gospodarczo-finansowych Królestwa Francji. Swoje panowanie, mając 20 lat, zaczął więc od próby reform finansów, ograniczenia podatków, regulacji cen. Niestety spotkały się one z ostrymi zastrzeżeniami tych, którzy na proponowanych zmianach mieli stracić. Władca zmieniał więc ministrów skarbu proponujących kolejne koncepcje rozwiązania problemów, z których jednak żadne nie zostały całościowo wdrożone. Nie udało się ograniczyć wysokich apanaży arystokracji i dworu królewskiego, ani wydatków na utrzymanie wielkich armii, związanych z polityką zagraniczną. Dodatkowo w 1775 roku Francja zaangażowała się w wojnę o niepodległość kolonii północnoamerykańskich przeciwko Wielkiej Brytanii. Wojna zakończyła się w 1783 roku utworzeniem Stanów Zjednoczonych Ameryki, ale Francji przyniosła dalszą ruinę finansów państwowych, co spotęgowało napięcia społeczne i nastroje wrogie władzy królewskiej. Aby temu zaradzić, Ludwik XVI zdecydował się w 1789 roku na restytuowanie, po 175 latach, Stanów Generalnych (czyli zgromadzenia przedstawicieli trzech stanów: duchowieństwa, szlachty i mieszczaństwa) jako organu doradczego króla dla rozwiązania problemów państwa. Niestety już na początku obrad zaznaczyły się poważne rozbieżności między stanowiskami poszczególnych stanów: wszyscy chcieli reform, w tym zmian podatkowych, lecz nie kosztem własnych przywilejów. Po dwóch miesiącach formalnych, targanych sporami, obrad Stany przekształciły się w Zgromadzenie Narodowe i rozpoczęły prace nad nową konstytucją ustrojową państwa. Król był temu przeciwny i zgromadził wokół Wersalu i Paryża 20 tys. wojska, zamierzając zapobiec destrukcji systemu władzy planowanemu przez Zgromadzenie Narodowe. Niestety do akcji wmieszał się paryski motłoch i margines społeczny, który w dniu 11 lipca 1789 roku wywołał zamieszki uliczne, w wyniku, których uzurpatorzy zaczęli tworzyć komitety rewolucyjne oraz formować Gwardię Narodową i milicję sankuliocką (w rzeczywistości grupy rzezimieszków, zbrojne w broń ukradzioną z arsenałów paryskich). Gdy dowódca oraz obsada Bastylii stawili motłochowi opór, ten rozpoczął oblężenie fortu. W efekcie Bastylia została zdobyta i zburzona, a obrońcy wymordowani. Rozpoczęła się rewolucja antyfrancuska, jedna z największych zbrodni w dziejach ludzkości i największa w dziejach Francji. Czarna plama na płaszczu „najstarszej córy Kościoła”. Plama niezmyta do dziś.
Po 15 lipca 1789 roku, król wycofał wojsko z Paryża, ale ściągnął do Wersalu, w celu zapewnienia obrony regiment flandryjski. Wtedy rozpoczęto zbrodniczą i męczeńską drogę króla na gilotynę, którą zainicjowało przewiezienie króla do centrum Paryża pod kontrolę samozwańczych rewolucyjnych władz. Ostatecznie we wrześniu 1791 roku uchwalono nową konstytucję ustrojową, ustanawiającą we Francji monarchię konstytucyjną, którą szybko, już po roku, obalono na rzecz ustroju pseudo republikańskiego. 10 sierpnia 1792 roku król został bezprawnie zawieszony przez Zgromadzenie Narodowe i uwięziony w Temple. 11 stycznia 1793 roku w Konwencie odbyła się farsa procesu króla Ludwika XVI fałszywie oskarżanego o zdradę stanu, haniebnie i obrazoburczo nazwanego przez uzurpatorów „Obywatelem Kapetem”. W wyniku tego pseudo procesu, który de facto był zbrodnią sadową dokonaną na królu przez najgorszy moralnie i etycznie męt francuski, został on skazany na śmierć.
21 stycznia 1793 roku Jego Arcychrześcijańska Mość Ludwik XVI, król Francji i Nawarry, wstąpił na szafot i został zgilotynowany przez tłum rewolucyjnych zdrajców. Zginął człowiek, który nie chciał strzelać do paryskiego motłochu (a jedna salwa uciszyłaby wycie tych bestii) gdyż uznawał ich za część swoich dzieci (tak jak cały lud swego królestwa). I te dzieci go zamordowały. Nie można wyolbrzymić horroru i skutków tej zbrodni. Król Ludwik XVI był dobrym, prawym, współczującym, bogobojnym władcą, oddanym żonie, dzieciom oraz ukochanej Francji. Był ciężko pracującym monarchą, czyniącym wszystko, co było w jego mocy, by naprawić stan finansowy Francji i powstrzymać jej powolny upadek.
Po jego śmierci rewolucyjni zbrodniarze zamordowali także jego małżonkę, królową Marię Antoninę oraz syna i następcę tronu małoletniego Ludwika XVII (nie zawahali się zabić kobiety i dziecka, co powoduje, że odwołująca się do nich współczesna, antykatolicka Republika Francuska, ufundowana jest na zbrodni, bezprawiu i hańbie).
Wizja, Francji, wykreowana przez Ludwika XVI była wizją Wielkiej Francji. Chciał przywrócić jej statusu dominującego mocarstwa w Europie oraz odzyskać, choć część jej wpływów w Ameryce Północnej. Pragnął usunąć Wielką Brytanię z Indii i zająwszy jej miejsce zrobić Francję główną siłą europejską na tym subkontynencie, a także ustanowić nowe więzi w Indochinach. Miał wizję Francji bardziej religijnej (podobnie jak królowa Maria Antonina). Ludwik XVI pragnął także naprawić straty, jakie Francja poniosła szczególnie w wyniku konfliktów z Wielką Brytanią. Do tego pod żadnym względem nie był on złowrogi ani lekkomyślny, lecz zdeterminowany, by umniejszyć brytyjskie zyski, osiągane kosztem Francji. I to wszystko zniszczyło zbrodnicze ostrze gilotyny.
Boże chroń Króla!

Rocznica urodzin Generała Roberta E. Lee

Sty 20, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Gen. Robert E. LeeWczoraj obchodziliśmy 208 rocznicę urodzin generała Roberta Edwarda Lee (ur. 19 stycznia 1807 roku w Stratford Hall Plantation, Wirginia, zm. 12 października 1870 roku w Lexington, Wirginia), dowódcy wojsk Konfederacji w czasie wojny secesyjnej (1861-1865) i wielkiego obrońcę wolności. Był synem generała majora Henry’ego „Light Horse Harry” Lee, weterana wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, absolwentem akademii wojskowej West Point. Odznaczył się w wojnie amerykańsko-meksykańskiej (został ranny przy szturmie twierdzy w Chapultepec w roku 1847). Za swoje oddanie otrzymał awans na superintendenta West Point i dalej pułkownika kawalerii. Na początku 1861 roku prezydent Abraham Lincoln zaproponował mu dowództwo sił Unii, ale Lee odmówił. 20 kwietnia, a więc 3 dni po wystąpieniu jego rodzinnego stanu (Wirginii) z Unii, wystąpił również z armii Stanów Zjednoczonych. Był przeciwnikiem niewolnictwa, jednak uznawał za nadrzędne prawo poszczególnych stanów do samostanowienia w tej kwestii. 23 kwietnia został głównodowodzącym armii i floty Wirginii i objął pod swą komendę Armię Północnej Wirginii. Przez rok był doradcą wojskowym prezydenta CSA Jeffersona Davisa. W lutym 1865 został wodzem naczelnym wszystkich sił wojskowych Konfederacji. Niestety dwa miesiące później musiał poddać się wraz ze swoją armią, co stanowiło zakończenie długotrwałych zmagań Północy i Południa. Geniusz wojskowy Lee uległ przewadze zasobów ludzkich i przemysłowych, które posiadała Unia. Prowadzone przez niego kampanie są przedmiotem badań we wszystkich akademiach wojskowych jako modelowa strategia i taktyka. Miał zdolność przewidywania ruchów swoich przeciwników i wykorzystywania ich słabości. Sposobem walki wyprzedzał swoje czasy o wiele lat (jego strategia została dopiero w pełni zastosowana w XX wieku).
Po wojnie nie udzielono mu amnestii. W 1865 roku przyjął posadę rektora college’u w Washington and Lee University i w ciągu kilku lat spowodował, że ośrodek ten stał się wspaniale funkcjonująca instytucją. Zmarł 12 października 1870 roku na skutek powikłań po zawale serca. Lee był wzorem dla wielu południowców, ale także bohaterem dla wszystkich Amerykanów. Jego zwłoki spoczywają w kaplicy jego imienia, na terenie college’u Washington and Lee University w Lexington. W 1975 roku pośmiertnie Kongres przywrócił mu obywatelstwo.
Dziś w czasach kiedy honor został wyrugowany, a wolność staje się rzadko spotykanym dobrem, warto przypomnieć sylwetkę togo wielkiego człowieka i genialnego wojskowego, który do końca pozostawał wierny wyznawanym wartościom wartościom. Wartościom które wpoił także swoim synkom, których nie oszczędzał w potrzebie ojczyzny i którzy walczyli w kawalerii Konfederacji.

Oświadczenie Zarządu Okręgu Śląskiego UPR w sprawie sytuacji w polskim górnictwie

Sty 13, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Wokół polskich kopalń i reformy górnictwa narosło wiele mitów. Mówi się, że węgiel to przeżytek, a górnicy to chciwi uzbrojeni w kilofy populiści. Mówi się, że polski węgiel w warunkach wolnego rynku musi przegrać. Jaka jednak jest prawda? Jakim wolnym rynkiem jest konkurencja w postaci węgla ochoczo dotowanego przez państwo rosyjskiego? Czy państwowe chińskie kopalnie to także wolny rynek? Dla Rosji surowce są nie tylko źródłem dochodu ale także środkiem nacisku na niepokornych sąsiadów. Ile będzie kosztował rosyjski węgiel, kiedy zamkniemy polskie kopalnie? Czego zażądają od nas wschodni sąsiedzi za swój węgiel, gdy nie będziemy mieli własnego? Mówią wam o wolnym rynku? Kłamią! To ci sami ludzie, którzy promują dziwaczne kosztowne eksperymenty z ekologiczną energetyką. Mówią wam, że górnicy są pazerni i żądają niezasadnych przywilejów. Kłamią! Pensja prezesa zarządu spółki węglowej to rzeczywiście majątek, ale za wynagrodzenie górnika dołowego żaden przeciętny Polak nie zdecydowałby się zjechać pod ziemię. Rzekomi piewcy wolnego rynku obciążyli niedawno polski węgiel akcyzą. Wzrosły także inne podatki obciążające wydobycie kopalin. W tym samym czasie zagraniczne kompanie korzystają z przywilejów w płaceniu podatków. Polska gospodarka jest zależna od węgla i żadne zaklęcia tego nie zmienią. W imię naszych gospodarczych interesów władza nie powinna pomagać polskiemu górnictwu, wystarczy, że przestanie mu przeszkadzać. Unia Polityki Realnej zatem wspierając protestujących górników wspiera wszystkie te rozwiązania, które pozwolą wyzwolić polskie górnictwo z krępujących je okowów biurokracji, nepotyzmu i kolesiostwa oraz chorych, mających swoje korzenie w PRL-u systemów zarządczych. Będziemy wspierać górników w walce o takie rozwiązania, które pozwolą polskim kopalniom stać się rzeczywistym podmiotem rynkowej konkurencji!

Szczęść Boże Górnikom! Szczęść Boże Polsce!

Zarząd Okręgu Śląskiego i władze centralne Unii Polityki Realnej

Oświadczenie UPR w sprawie publikacji dziennika Fakt

Sty 9, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Szanowni Państwo

W nawiązaniu do tekstu, który ukazał się w gazecie FAKT w dniu 09.01.2015r. pod tytułem ,,To o­na rodzi dzieci Korwinowi!” oraz pod tym samym tytułem na stronie http://www.fakt.pl/polityka/kochanka-korwina-mikke-to-feministka-i-byla-miss-unii-polityki-realnej,artykuly,515464.html, pragniemy poinformować, że informacje zawarte w tych tekstach, a mówiące, iż Pani Dominika S. jest aktywistką oraz wolontariuszką Unii Polityki Realnej, są nieprawdziwe. Kiedyś, w czasach kiedy Janusz Mikke był członkiem Unii Polityki Realnej, Pani Dominika S. była działaczką Sekcji Młodzieżowej UPR, do której przeszła z grupy młodych sympatyków PiS. Jednak od dawna nie jest już w jakikolwiek sposób związana z Unią Polityki Realnej.
W związku z powyższym prosimy o sprostowanie powyższej informacji, nie chcemy bowiem, aby nasza partia była w jakikolwiek sposób łączona z cała sprawą.

Władze Unii Politykie Ralnej

Dziś rocznica Powatania Wielkopolskiego

Gru 27, 2014   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Dziś wielka i radosna rocznica wybuchu Powatania Wielkopolskiego. Przemyślanego, świetnie przygotowanego, racjonalnego i skutecznego zrywu Wielkopolan, który doprowadził do powrotu Wielkopolski do Polski. Ale także zrywu, który na swoim tle, ukazał dobitnie bezmyslność innych, samobójczych zrywów, niszcących bezpowrotnie kolejne pokolenia patriotów, rzucając ich życie niczym plewy w ogień. Z tej okazji polecam swój tekst w ostatnim numerze tygodnika „Polska Niepodległa”, pt. „Powstanie Wielkopolskie, czyli nie wstydźmy się zwycięstw!”, którego fragment zamieszczam poniżej.

Magna res libertas

„Zaczął się grudzień. Czas Adwentowej zadumy. Czas przygotowywania się na wielką radość Bożego Narodzenia. Ale ten czas skupienia przed wybuchem świątecznej radości, to także moment, który w naszych dziejach zapisał się wybuchem wielkiej euforii, która poniosła naszych rodaków do wielkiego sukcesu. Do wolności. To właśnie w grudniu 1918 r. wybuchło jedyne zwycięskie powstanie narodowe. Powstanie Wielkopolskie. Wtedy to Wielkopolanie wzięli sprawy w swoje ręce i wyrąbali sobie drogę do Polski. Rękę podał im Roman Dmowski, w zwycięstwie pomógł wielki fachowiec generał Józef Dowbór-Muśnicki, a euforię wzbudził Ignacy Jan Paderewski. Wzgardzona prze Piłsudskiego Wielkopolska uzyskała w ich osobach najskuteczniejszych sojuszników i na dyplomatycznych salonach Paryża i na wielkopolskich polach bitew. Dzięki nim można było w wolnej już Wielkopolsce śpiewać z ironią: „My, Pierwsza Brygada, Piłsudskiego Dziada, Co Polskę okrada…” odpłacając za wzgardę, oraz budować siłę obozu narodowego. Mamy więc swój powód do dumy, jako „poznańczycy”, ale także wszyscy, jako Polacy. Bo ten sukces, to jeden z najpiękniejszych przykładów realizmu politycznego, owoców ciężkiej pracy oraz rozumu. A jak ten sukces pokrótce wyglądał?”

Cały tekst w nr 51-53 „Polski Niepodległej”

Życzenia Świąteczne

Gru 25, 2014   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

boze-narodzenie-upr-2014-bj

Et Verbum caro factum est, et habitavit in nobis.

Czasy saskie

Gru 21, 2014   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Od dawna o tym piszę i mówię. Teraz mam sojusznika. Dziękuję 🙂

Polska jak Wyspa Wielkanocna

Gru 21, 2014   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Dziś przypadkiem oglądałem jakiś program podróżniczy traktujący o społeczności autochtonicznej Wyspy Wielkanocnej. Znanej zresztą z wykreowania w swojej historii wysoce autodestrukcyjnego systemu kulturowo-gospodarczego. W tym programie przedstawicielka miejscowej społeczności opowiadała o znanych z XIX w., a mających swoje reperkusje i dziś problemach związanych z polityką Chile wobec należącej do nich wyspy (np. bezrefleksyjnym wydzierżawianiu dużych obszarów ziemi szkockim firmom pod hodowlę owiec, co w zasadzie uniemożliwiało życie miejscowej ludności, popieranie nowej fali osadników itp.). W tym wszystkim wskazywała także na problem, uznawany tam za największy, a mianowicie na nadmierne otwarcie wyspy na nowe osadnictwo oraz migrację z kontynentu. Ta zaś, z racji nierównych szans obu stron rywalizacji, powoduje przejmowanie ograniczonego zasobu miejsc pracy przez element zewnętrzny, co w konsekwencji prowadzi do braku miejsc pracy dla powracającej ze studiów rodzimej młodzieży i zmusza ja do migracji zarobkowej. Ba, prowadzi to do wynaradawiania samej wyspy.
I tak sobie pomyślałem, że działania naszych rodzimych postpolityków prowadzą nas wprost do wejścia w kłopoty niewielkie wyspy na Pacyfiku. Że indolencja i głupota władzy oraz piewców otwarcia na wszystko i wszystkich, szybko zdaje się ściągać na 40-sto milionowy kraj w środku Europy problemy typowe dla niewielkich społeczności izolowanych wysp. A jakie to problemy? Migracja zarobkowa, brak możliwości pracy w swojej ojczyźnie, zwijanie się rynku, głupi i naiwny internacjonalizm, a jako remedium przyjmowanie taniej siły roboczej w postaci imigrantów oraz w konsekwencji wynaradawianie (już starożytny Rzym oraz Bizancjum tak właśnie zgniły wewnętrznie i zniknęły z mapy Europy). Tylko głupcy mogą tego nie dostrzegać.