Przeglądasz artykuły oznaczone " polska"

Polska jak Wyspa Wielkanocna

Gru 21, 2014   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Dziś przypadkiem oglądałem jakiś program podróżniczy traktujący o społeczności autochtonicznej Wyspy Wielkanocnej. Znanej zresztą z wykreowania w swojej historii wysoce autodestrukcyjnego systemu kulturowo-gospodarczego. W tym programie przedstawicielka miejscowej społeczności opowiadała o znanych z XIX w., a mających swoje reperkusje i dziś problemach związanych z polityką Chile wobec należącej do nich wyspy (np. bezrefleksyjnym wydzierżawianiu dużych obszarów ziemi szkockim firmom pod hodowlę owiec, co w zasadzie uniemożliwiało życie miejscowej ludności, popieranie nowej fali osadników itp.). W tym wszystkim wskazywała także na problem, uznawany tam za największy, a mianowicie na nadmierne otwarcie wyspy na nowe osadnictwo oraz migrację z kontynentu. Ta zaś, z racji nierównych szans obu stron rywalizacji, powoduje przejmowanie ograniczonego zasobu miejsc pracy przez element zewnętrzny, co w konsekwencji prowadzi do braku miejsc pracy dla powracającej ze studiów rodzimej młodzieży i zmusza ja do migracji zarobkowej. Ba, prowadzi to do wynaradawiania samej wyspy.
I tak sobie pomyślałem, że działania naszych rodzimych postpolityków prowadzą nas wprost do wejścia w kłopoty niewielkie wyspy na Pacyfiku. Że indolencja i głupota władzy oraz piewców otwarcia na wszystko i wszystkich, szybko zdaje się ściągać na 40-sto milionowy kraj w środku Europy problemy typowe dla niewielkich społeczności izolowanych wysp. A jakie to problemy? Migracja zarobkowa, brak możliwości pracy w swojej ojczyźnie, zwijanie się rynku, głupi i naiwny internacjonalizm, a jako remedium przyjmowanie taniej siły roboczej w postaci imigrantów oraz w konsekwencji wynaradawianie (już starożytny Rzym oraz Bizancjum tak właśnie zgniły wewnętrznie i zniknęły z mapy Europy). Tylko głupcy mogą tego nie dostrzegać.

Nowy trener

Lip 10, 2012   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Nowy trener polskiej reprezentacji piłki nożnej. Cóż. Gorzej niż Smuda na 100% jej nie poprowadzi. Czy lepiej? Bardzo wątpię. I nie dla tego, że może by nie potrafił, bo zapewne tak (jak i wielu innych), ale on już na starcie jest zakładnikiem skorumpowanych leśnych dziadów z PZPN. Ludzi o życiorysach tak brudnych, że i Vizir tu nie pomoże. Jest przegrany przed startem. Ktoś kogo poleca Piechniczek, a akceptuje Lato, powinien szybko sam zrezygnować (dla ratowania własnego honoru), nim jego nazwisko utopią w swoim gnojowniku. Ja już sobie piłkę reprezentacyjną odpuściłem przed Euro (tu zepsutego kotleta chcieli sobie odgrzać PO-wscy bywalcy chlewika), ale teraz na 1000% do niej nie wrócę. Pozostaje mi mój Lech w gniotowatej, brukanej przez PZPN polskiej lidze. Dramat Polsko, dramat i znikąd pomocy (jak walczyć ze związkiem piłkarskim Putin nie nauczył Tuska, albo, co pewniejsze, uczeń był zbyt mało inteligentnym aby to pojąć).
dr Bartosz Józwiak
Prezes Unii Polityki Realnej

Ruiny to jeszcze nie koniec świata

Mar 10, 2012   //   by Bartosz Józwiak   //   Artykuły, Blog, Komentarze, Publicystyka  //  Brak komentarzy

Prawica na gruncie kultury, a także częściowo nauki oraz edukacji, już dawno ogłosiła kompletną kapitulację. Oddała pole bez jednego wystrzału Ostatnie wybory, jak i czas po nich, wreszcie – zdaje się – poruszyły polską prawicę wraz z jej intelektualnym zapleczem oraz zmusiły do próby dostrzeżenia fundamentalnych przyczyn jej słabej kondycji w czasach „postpolitycznych”.

Czytaj dalej >>

Ci straszni kierowcy

Mar 9, 2012   //   by Bartosz Józwiak   //   Artykuły, Blog, Publicystyka  //  Brak komentarzy

No proszę. Arcygospodarny rząd PO-PSL wybudował nam ponoć (jak donoszą tzw. „specjaliści” o liczenia wypadków i ich ofiar) niezliczoną ilość kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu, a w przypływie swej szczodrości pozwoli nam jeździć po tych cudownych drogach o 10 km/h więcej.
Tym samym możemy delektować się niebywałą wolnością i „pędzić” po nich z niebotyczną prędkością 140 km/h (a, że w swej niebywałej łaskawości, policja zgodziła się dać nam jeszcze w prezencie 10 km tolerancji, to już chyba oszalejemy z zachwytu jadąc całe 150 km/h, po niekończących się autostradach). Czytaj dalej na portalu konserwatysci.org

Akceptacja dla ACTA jest kwintesencją „postpolityki” PO

Lut 11, 2012   //   by Bartosz Józwiak   //   Artykuły, Blog, Publicystyka  //  Brak komentarzy

Problem ACTA powinien być w zasadzie rozpatrywany na dwóch odrębnych poziomach: szerszym, obejmującym ogląd całości polityki rządu wobec przyrodzonych wolności i praw obywatelskich oraz węższym, można by rzec doraźnym, ograniczonym jedynie do samego dokumentu i implikacji prawnych jego podpisania (a dokładniej do ograniczeń, jakie dotkną społeczność internetową w Polsce). Jest też oczywiście aspekt trzeci, o którym i jedna, i druga strona zdaje się trochę zapominać, a mianowicie: sensowność i cel tej debaty. I może od tego zacznę.

Czytaj dalej >>

Totalniak Tusk znowu w akcji. Czas na wykop.

Sty 22, 2012   //   by Bartosz Józwiak   //   Blog, Komentarze  //  Brak komentarzy

Wikipedia, ma zamiar zawiesić w dniu jutrzejszym swoje działanie w ramach protestu wobec zgody „polskiego” rządu na podpisanie ACTA. W pałacu namiestnika Komorowskiego na pewno panuje panika, albowiem jutro Pan namiestnik nic nie będzie mógł zdziałać. Wszak jedynie z Wikipedii czerpie swą „niebotyczną wiedzę” na temat wszystkiegoo. inne źródła go intelektualnie przerastają. A szkoda, bo im więcej obcowania z polska m,ową tym i z ortografia łatwiej się obyć.

Czytaj dalej >>

Poznańska demonstracja poparcia dla Węgier

Sty 21, 2012   //   by Redakcja   //   Blog, Cytowania, Wydarzenia  //  Brak komentarzy

W minioną sobotę, o godz. 12.00 miała miejsce pokojowa demonstracja pod konsulatem węgierskim w Poznaniu. Zebrało się kilkadziesiąt osób w tym członkowie UPR oraz kresowianie. Swoją obecnością zebrani wyrazili poparcie dla niezawisłych działań na Węgrzech – pisze Piotr Szelągowski.

Czytaj dalej >>

Edukacyjna technokratka

Sty 14, 2012   //   by Bartosz Józwiak   //   Artykuły, Blog, Publicystyka  //  Brak komentarzy

Ilustracja z sowieckiej broszury propagandowej, 1933

Minęły wybory, minął czas, który Premier lekką ręką, w dobie narzucania nam szaraczkom kolejnych oszczędności, dał niektórym ministerialnym nieudacznikom, aby jeszcze sobie troszkę zarobili i nie ma już w rządzie Katarzyny Hall. Można by powiedzieć: dzięki Ci, Boże. Ale tak naprawdę niewiele się zmieniło. Dla przypudrowania swego fatalnego image’u w oczach społeczeństwa, Pan Premier usunął nam z oczu Panią Katarzynę, ale jako nieomylny, nie przyznał się do fatalności swego rządzenia w ogóle i jej zastępcą uczynił dotychczasową panią Wiceminister. Cóż za odważne pociągnięcie, cóż za radykalna zmiana. Godna herosa, jakim zdaje się być w swym mniemaniu nieomylny Premier. Ale może zostawmy na boku postaci tej komedii, a skupmy się jednak na kilku zdaniach podsumowania armagedonu, jaki była Minister oraz jej usłużni technokraci dokonali w polskiej edukacji.

Czytaj dalej >>

Klimatyczny prezent Tuska

Sty 7, 2012   //   by Bartosz Józwiak   //   Blog, Komentarze, Publicystyka  //  Brak komentarzy


Jedną z największych głupot, jakie zrobiły „polskie” władze było podpisanie pakietu klimatycznego. Zawarte tam ustalenia, zasady odpłatności i normy od początku były bowiem dla Polski bardzo niekorzystne i nie trzeba było być geniuszem, aby przewidzieć ich niemiłe konsekwencje dla polskich obywateli i naszej gospodarki.

Czytaj dalej >>

Koszmar senny Tuska. Wyśnione stołki w „królestwie” UE bezpowrotnie znikają.

Gru 30, 2011   //   by Bartosz Józwiak   //   Artykuły, Blog, Publicystyka  //  Brak komentarzy

Zupełnie nie mogę się zgodzić z panującym ostatnio w szeroko pojętym środowisku polskiej prawicy przekonaniem, iż należy jak ognia unikać w artykulacji swoich racji oraz w wyrażanych ocenach języka jednoznacznego i dobitnego w formie (dla wydelikaconych uszu być może ostrego, ale debata polityczna, choć musi zachowywać klasę i stosowne standardy jakościowe, nie jest i nigdy nie była wydelikaconą konwersacją mydłków – przynajmniej do czasu, do kiedy w ogóle istniała w formie klasycznej, a nie została sprowadzona do „postpolitycznego” bełkotu o niczym).

Czytaj dalej >>

Strony:«1234»