Rocznice śmierci i urodzin Generała Francisco Franco Bahamonde

Lis 20, 2014   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

20 listopada mija rocznica śmierci Franco_cabrónazoGenerała Francisco Franco Bahamonde, tytułowanego Przywódcą Ostatecznej Krucjaty i Hiszpańskiej Schedy – El Caudillo de la Última Cruzada y de la Hispanidad, Liderem Wojny Wyzwoleńczej przeciw Komunizmowi i jego Współsprawcom. Już niedługo także, 4 grudnia, będziemy obchodzić rocznicę jego urodzin. Warto więc przypomnieć sobie sylwetkę Generała i jego działalność. Jest bowiem człowiekiem, który jak nikt przyczynił się do uratowania Hiszpanii oraz mądrze połączył tradycję, monarchię i wolną gospodarką, która zresztą budował bardzo rozsądnie w duchu quasi kapitalizmu narodowego, a także w zgodzie z realiami.

Francisco Franco Bahamonde (Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo urodził się 4 grudnia 1892 w Ferrol. Wybrał tradycyjną w swojej rodzinie karierę wojskową. 1907 wstąpił do Akademii Piechoty w Toledo, którą ukończył 1910 r. i w 1912 r. otrzymał przydział na front w Maroku, gdzie dowodził wojskami hiszpańskimi w walkach z Kabylami oraz dał się poznać jako bardzo dobry oficer. W 1912 r. awansował do stopnia porucznika, trzy lata później kapitana, a w 1917 r. majora. 29 czerwca 1916 r. podczas walk w El Biutz koło Ceuty został poważnie ranny. W 1923 r. Franco został dowódcą hiszpańskiej Legii Cudzoziemskiej w Maroku, otrzymując stopień podpułkownika.
16 października 1923 r. Franco poślubił pochodzącą z arystokratycznej rodziny Carmen Polo Martínez-Valdès. W 1926 r. na świat przyszło ich jedyne dziecko, Carmen Franco Polo.
Po kolejnych udanych operacja w Maroku w 1925 r. awansował do stopnia pułkownika. We wrześniu 1925 r. w wyniku hiszpańsko-francuskiego desantu w Alhucemas (Al-Husajmie), jego wojska rozbił kryjących się w górach powstańców, za co na początku 1926 r. otrzymał szlify generalskie oraz został odznaczony francuskim orderem Wielkiego Oficera Legii Honorowej. W latach 1926-1928 Franco dowodził I brygadą, I dywizji garnizonu madryckiego, by za zasługi objąć w 1928 r. stanowisko komendanta Głównej Akademii Wojskowej w Saragossie (której głównym mottem było „Kochaj ojczyznę i króla”). Niestety po powstaniu republiki akademię natychmiast zamknięto. Po okresie bez przydziału, w 1932 r. Generał został dowódcą 15 brygady piechoty w La Coruñi, a następnie w 1933 r. komendantem okręgu wojskowego Balearów. W 1934 r. po raz pierwszy stanął w obronie ładu i cywilizacji, kiedy to jako doradca ministra wojny zaplanował i przeprowadził stłumienie lewackiej rebelii w Asturii. W uznaniu, w tym samym roku mianowano go naczelnym dowódcą armii w Maroku, a na początku 1935 r. szefem sztabu generalnego armii hiszpańskiej.
Niestety już rok później, lutym 1936 r., kiedy to po wyborach parlamentarnych wygranych przez Front Ludowy w Hiszpanii zaczynał się okres lewackich rządów prowadzących do eskalacji terroru, mordów i gwałtów, Generał Franco za swe poglądy został przesunięty na niższe stanowisko (został komendantem wojskowym Wysp Kanaryjskich). W sytuacji narastającego napięcia, ataków i mobilizacji sił lewackich i w obliczu mordów popełnianych przez lewackich bandytów, Franco nawiązał kontakty z wojskową konspiracją, planującą obalenie lewackiej Republiki i przywrócenie spokoju oraz ładu w demolowanym kraju. Po zamordowaniu przez gwardyjskie bandy przywódcy prawicy parlamentarnej Jose Calvo Sotelo, Generał aktywnie włącza się do przygotowania operacji przeciwstawienia się terrorowi i gdy w 1936 r. planowany przywódca powstania generał Jose Sanjurjo ginie w wypadku lotniczym w pierwszych dniach powstania, obejmuje stanowisko naczelnego dowódcy sił zbrojnych, a 28 września tego samego roku zostaje także szefem rządu. Kierując wojskowymi operacjami powstania, Generał pokonuje zgraję międzynarodowych band lewackich i 1 kwietnia 1939 r. doprowadza do militarnego zwycięstwa oraz uwolnienia Hiszpanii od mroków rządów lewackich siepaczy, dając jej i jej ludności pokój i wytchnienie.
Tzw. strony republikańskiej kosztowały życie ok. 100.000 Hiszpanów. Większość tych mordów popełniła czerwona milicja zorganizowana pod okiem sowieckich doradców, a nawet oznaczona nazwą Czeka. W latach 1936-1937 w samym tylko Madrycie lewaccy zbrodniarze wymordowali 36 tysięcy ludzi. Wielokrotnie dochodziło do masakr w więzieniach, jak np. w Guadalajarze, gdzie po rzezi więźniów dziedziniec nasiąknął krwią na głębokość ponad metra. Zbrodnie te popełniano do samego końca wojny. Jeszcze 7 lutego 1939 r. lewacy zamordowali ponad 500 osób w Sanktuarium Naszej Pani z Collel, a w Port de Molins uśmiercili i spalili ciała 42 jeńców, w tym biskupa miasta Teruel i jego wikariusza, beatyfikowanych w 1994 r. Skalę terroru jakiej doświadczyli katolicy obrazuje także to, iż w 2001 r. Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi 223 inne ofiary zbrodni czerwonych siepaczy.
W tłumieniu lewackiego terroru znaczącego wsparcia obok oddziałów wojskowych udzielili mu także hiszpańscy Karliści (monarchiści). W aspekcie politycznym Generał oparł swą władzę i porządkowanie państwa głównie na Hiszpańskiej Falandze Tradycjonalistycznej i Jut Ofensywy Narodowo-Syndykalistycznej (jej trzon stanowiły nacjonalistyczna Falanga i tradycjonalistyczna wspólnota karlistowska). W 1937 r. Generał obejmuje pełnie władzy z tytułem „caudillo”, a w styczniu 1938 r. powołuje Radę Ministrów.
31 marca 1939 Hiszpania podpisała traktat o pokoju z III Rzeszą, zapewniający „życzliwą neutralność” każdej ze stron w sytuacji, gdy partner znajdzie się w stanie wojny, który to układ nie dał Niemcom konkretnych korzyści, zaś Hiszpanię zwalniał z aktywnego udziału w prowadzonych przez nie wojnach (w tym samym czasie Hiszpania podpisała podobny układ z Portugalią rządzoną przez Profesora Antonio Salazara). Co ważne, po zawarciu przez Niemcy i Rosję paktu Ribbentrop-Mołotow oraz ataku na Polskę, Hiszpania odmówiła podpisania odrębnej umowy kulturalnej z Niemcami. Dzięki przenikliwości i umiejętnej, zimnej grze oraz kalkulacji Franco (osobiście Franco i Hitler spotkali się tylko raz, w Hendaye w 1940 r.; Franco celowo przybył spóźniony i odnosił się do rozmówcy chłodno; Hitler skomentował to później słowami: „Wolałbym sobie wyrwać trzy albo cztery zęby niż odbyć w przyszłości jeszcze jedno takie spotkanie”), Hiszpania miała status „strony niewalczącej” w II wojnie światowej, a od 1943 r. państwa neutralnego. To w efekcie pozwoliło zminimalizować jej straty ludzkie oraz uniknąć jej obywatelom hekatomby jakiej Polakom nie oszczędzili zadufani w sobie nasi rodzimi politycy. Franco nie przyłączył się do Hitlera nawet gdy ten za odmowę groził Hiszpanii inwazją. Jedyną formacja walcząca po stronie Niemiec i to w celu zatrzymania zarazy bolszewizmu była ochotnicza Błękitna Dywizja.
Pomimo nacisków Hitlera Franco odmówił wprowadzenia w swym kraju ustaw przeciw Żydom, zaś czasie prześladowań Żydów, zezwalał im na ucieczkę przez Hiszpanię, a Hiszpania była jedynym krajem zaangażowanym w ratowanie Żydów z rąk hitlerowców, poprzez nadawanie im masowo obywatelstwa hiszpańskiego. Te działania doprowadziły do uratowania min. 46 000 Żydów. Dodatkowo Franco utworzył w Lizbonie tajne przedstawicielstwo do współpracy z organizacjami żydowskimi, a w 1944 r. osobiście interweniował w Berlinie w sprawie ok. 400 Sefardyjczyków uwięzionych w obozie koncentracyjnym w Bergen-Belsen, w efekcie ratując im życie. W tym samym roku Światowy Kongres Żydowski złożył mu oficjalnie podziękowanie, a po jego śmierci w nowojorskiej synagodze odprawiono modły za jego duszę, zaś ambasador Izraela w Madrycie powiedział w 1991 r.: „Hiszpania uratowała więcej Żydów niż wszystkie kraje demokratyczne razem wzięte”.
Mimo neutralności od końca 1942 r. Generał Franco zaczął wspierać zachodnich aliantów (udzielając choćby pomocy Amerykanom w Maroku, wstrzymując w 1944 r. dostawy wolframu dla Niemiec czy odmowa ataku na Giblartar). Efektem tych racjonalnych i przemyślanych działań była zupełnie inna pozycja Hiszpanii po wojnie niż np. Polski.
W 1947 r. Franco proklamował monarchię „katolicką, społeczną, tradycyjną i reprezentacyjną” i zbudował Hiszpanię katolicką, patriotyczną i korporacjonistyczną. Po początkowym wprowadzaniu interwencjonizmu państwowego (lata 40-ste), tłumaczoną koniecznością odbudowy zrujnowanej gospodarki kraju, w drugiej połowie lat 50-tych odszedł od interwencjonizmu, liberalizując gospodarkę, co poskutkowało intensywnym rozwojem gospodarczym Hiszpanii. Te radykalne reformy wolnorynkowe i liberalizm ekonomiczny, uczyniły z Hiszpanii tygrysa gospodarczego, drugie po Japonii, najszybciej rozwijające się państwo świata oraz dwunastą światową potęgę gospodarczą. Za jego rządów przywrócono prawa księżą oraz zwrócono właścicielom znacjonalizowano ziemie.
W 1969 r. Franco, jako regent, desygnował na przyszłego króla Jana Karola z dynastii Burbonów hiszpańskich, który 23 lipca 1969 r. przed Kortezami zaprzysiągł wierność zasadom frankistowskiego państwa. Latem 1973 r., po 37 latach, Franco zrezygnował z funkcji premiera. Zmarł po długiej chorobie 20 listopada 1975 r. w Madrycie.
Niestety po śmierci Generała, wiarołomny król Jan Karol, łamiąc przysięgę z 1969 r., przystąpił do budowy lewacko-liberalnego państwa, niszcząc wszystko co było drogie jego dobroczyńcy. Wiarołomność niegodnego króla doprowadziła dziś do tego, że współczesna Hiszpania jest zaprzeczeniem wizji Franco. Na swoje zresztą nieszczęście.
Na koniec warto także wskazać na wątek Polski. Z Polakami łączyła go rycerskość i tradycja. Po wojnie nie uznał narzuconego przez Stalina rządu i najdłużej spośród europejskich polityków (aż do 1970 r.) utrzymywał stosunki dyplomatyczne z polskim rządem w Londynie (w przeciwieństwie do de Gaula, który jako pierwszy uznał sowiecką jaczejkę jako oficjalny rząd polski i którego pomniki oraz ulice do dziś szpecą nasze miasta, podczas gdy hiszpańskiego przyjaciela nie upamiętniliśmy wcale – wstyd i hańba). W 1949 r. zezwolił na utworzenie polskiej sekcji hiszpańskiego radia – Radio Madryt, która nadawała do kraju antykomunistyczne audycje, ustanowił stypendia dla polskich studentów kształcących się w Hiszpanii oraz wstępnie zgodził się na tworzenie w Hiszpanii polskiego wojska, o czym osobiście rozmawiał z nim generał Władysław Anders w 1952 r. Niestety ta inicjatywa zakończyła się fiaskiem z powodu nie udzielenia jej pomocy ze strony USA.

Comments are closed.