Przeglądasz artykuły oznaczone " PO"

Moje wystąpienie w TV Republika. Polecam uwadze

lis 22, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Refleksje po telewizyjnych pseudo debatach

paź 22, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Przez ostatnie dwa wieczory mieliśmy okazje oglądać jak funkcjonuje machina medialna na usługach rządu i jego rzeczywistych mocodawców ze służb specjalnych – takich czy innych. Zapewne, dlatego aby moc swobodnie nawigować przebiegiem debaty w wiadomym, a przychylnym dla rządzących kierunku mainstreamowe media nie dopuściły do współorganizowania debaty telewizji Trwam czy Republika. Skala manipulacji, jakiej byliśmy świadkami przeprowadzana m.in. za nasze pieniądze z powszechnego abonamentu słusznie przywołuje czasy głębokiej komuny. Ustawienie w pierwszej kolejności debaty dwóch pań reprezentujących ugrupowania, które chcą dzielić scenę polityczna miedzy siebie miało zasugerować opinii publicznej, kto naprawdę liczy się w wyborczej rozgrywce. Natomiast w drugiej pytania stawiane przez funkcjonariuszy działu propagandy podszywających się pod dziennikarzy były celowo tak formułowane, aby stwarzając pozory merytoryczności uciec od sięgnięcia do istotnych problemów, co całkiem słusznie wychwycił Paweł Kukiz. Obserwowany spektakl dziennikarskiej obłudy, tylko dla niepoznaki nazywany debatą przedwyborczą, każe postawić zdecydowaną tezę, iż jedyną droga do zaprowadzenia normalności w mediach jest wyciagnięcie ich spod wpływów tej pookrągłostołowej kliki. Tylko w ten sposób będziemy mogli doczekać się rzeczywiście niezależnych i profesjonalnych mediów, które będą pełnić swoją społeczna rolę. Czas, aby duża część lokajów-dziennikarzy stała się imigrantami z aktualnych miejsc pracy.
Dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37 (Konin)

Refleksje po telewizyjnych pseudo debatach

paź 21, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Przez ostatnie dwa wieczory mieliśmy okazje oglądać jak funkcjonuje machina medialna na usługach rządu i jego rzeczywistych mocodawców ze służb specjalnych – takich czy innych. Zapewne, dlatego aby moc swobodnie nawigować przebiegiem debaty w wiadomym, a przychylnym dla rządzących kierunku mainstreamowe media nie dopuściły do współorganizowania debaty telewizji Trwam czy Republika. Skala manipulacji, jakiej byliśmy świadkami przeprowadzana m.in. za nasze pieniądze z powszechnego abonamentu słusznie przywołuje czasy głębokiej komuny. Ustawienie w pierwszej kolejności debaty dwóch pań reprezentujących ugrupowania, które chcą dzielić scenę polityczna miedzy siebie miało zasugerować opinii publicznej, kto naprawdę liczy się w wyborczej rozgrywce. Natomiast w drugiej pytania stawiane przez funkcjonariuszy działu propagandy podszywających się pod dziennikarzy były celowo tak formułowane, aby stwarzając pozory merytoryczności uciec od sięgnięcia do istotnych problemów, co całkiem słusznie wychwycił Paweł Kukiz. Obserwowany spektakl dziennikarskiej obłudy, tylko dla niepoznaki nazywany debatą przedwyborczą, każe postawić zdecydowaną tezę, iż jedyną droga do zaprowadzenia normalności w mediach jest wyciagnięcie ich spod wpływów tej pookrągłostołowej kliki. Tylko w ten sposób będziemy mogli doczekać się rzeczywiście niezależnych i profesjonalnych mediów, które będą pełnić swoją społeczna rolę. Czas, aby duża część lokajów-dziennikarzy stała się imigrantami z aktualnych miejsc pracy.

Dr Bartosz Józwiak

Prezes UPR

Lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37 (Konin)

Nędza przyszłych emerytów

paź 14, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Platforma Obywatelska zwykła nazywać populistami przeciwników podwyższenia wieku emerytalnego, a lansowane przez nią przejście na emeryturę dopiero po ukończeniu sześćdziesiątego siódmego roku życia miało zapewnić nam dostatnią starość.
Wszystko jednak wskazuje, że tak się nie stanie. Według wyliczeń przygotowanych dla “Gazety Prawnej” osoba urodzona w 1982 r., która pracę na etacie zaczęła w mając 30 lat i przez większą część kariery będzie zarabiać średnie wynagrodzenie, mając 67 lat otrzyma emeryturę stanowiąca równowartość 1/3 średnie płacy. Czemu tak mało? Wyższy wiek emerytalny nie odwróci skutków katastrofy demograficznej, do której nieuchronnie zdajemy się zmierzać. Rodzi się coraz mniej dzieci, a młodzi Polacy emigrują. Za kilkadziesiąt lat, osób pracujących, na których barkach spocznie utrzymanie emerytów, może być znacznie mniej niż teraz. Jeśli chcemy wysokich emerytur w przyszłości, to już teraz musimy budować Polskę, w której będzie się opłacało mieszkać i rodzić dzieci oraz w której funkcjonuje zdrowy system emerytalny oparty o emeryturę obywatelską. Bez tego czeka nas nędza na starość lub praca aż do śmierci. I żadna pseudo reforma systemu emerytalnego tego nie zmieni.
dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37

Wprowadzić zakaz tworzenia deficytu budżetowego

paź 13, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Co jest największą wadą długów? To oczywiste, trzeba je oddać! Tego problemu nie mają jednak rządzący zaciągający zobowiązania, które spłacać będą musieli nie oni, a ich wyborcy oraz ich dzieci i wnuki. Polski dług publiczny rośnie w tempie nieprzewidzianym przez licznik postawiony ku przestrodze w Warszawie przez prof. Leszka Balcerowicza. Na koniec pierwszego kwartału 2015 r., nasz dług publiczny wyniósł 885,73 mld zł, czyli ponad 50% PKB. Może to szokować i słusznie, ale warto tu dodać, ze gdyby nie rozgrabienie pieniędzy z OFE, to statystyki wyglądałyby jeszcze gorzej. Tyle liczby. Co to oznacza w praktyce? To, że wiele przyszłych pokoleń będzie musiało ciężko pracować, by spłacić efekty radosnej twórczości obecnego rządu. Czy naprawdę tego chcemy? Zastopujmy ten pęd ku przepaści. Doprowadźmy do konstytucyjnego zapisu o zakazie generowania deficytu budżetowego!
dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37

Kiepsko z oszczędnościami

paź 11, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Oficjalny przekaz rządzących jest prosty jak konstrukcja czołgu T-34. Polska rozwija się znakomicie i stanowi zieloną wyspę. Parafrazując klasyka, rośniemy w siłę, a ludziom żyje się dostatniej. Polacy, którzy ośmielający się zauważyć, że zarabiają coraz mniej, albo że są zmuszeni pracować coraz ciężej by utrzymać standard życia to oszołomy nieświadome swojego rosnącego bogactwa zapisanego w rządowych statystykach.
Nawet jednak obraz wyłaniający się ze statystyk nie jest zbyt optymistyczny, jeśli tylko przyjrzymy mu się bliżej. Według informacji zaprezentowanych przez Puls Biznesu Ta kwitnąca inaczej Polska w rankingu wielkości aktywów finansowych zajmuje dopiero 39 miejsce pośród 53 badanych krajów.
Po odliczeniu zadłużenia oszczędności statystycznego Polaka ulokowane w depozytach, papierach wartościowych i funduszach emerytalnych wynoszą 6200 euro. Dla porównania przeciętne oszczędności pogrążonych w kryzysie Greków to 11,6 tys. Euro, zaś Czechów 11,2 tys. Większymi oszczędnościami pochwalić się mogą Węgrzy (9,2 tys.) i Łotysze (8,6 tys.). To nie wszystko, bowiem w omawianym rankingu wyprzedzają nas również Malezyjczycy i Bułgarzy (odpowiednio 8,4 i 6,5 tys.). Średnia kwota oszczędności to oczywiście nie jedyna, ale jednak bardzo ważna informacja mówiąca wiele o poziomie zamożności społeczeństwa. W tej dziedzinie rząd nie potrafił najwyraźniej przez osiem lat zbudować nie tylko obiecanej drugiej Irlandii, ale nawet drugiej Bułgarii i Malezji.
dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37

Komorowski sam się wykreślił z grona osób przyzwoitych

paź 7, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

O ile można było Bronisława Komorowskiego nie lubić politycznie, co zresztą nie było trudne w przypadku osoby notorycznie godzącej w interes Polski, o tyle w zasadzie można byłoby się zgodzić na, wprawdzie ograniczony, ale jednak szacunek należny jako, było, nie było, osobie zajmującej stanowisko prezydenta RP. Celowo podkreślam „zajmującej stanowisko” prezydenta, a niebędącej Prezydentem, gdyż akurat Bronisław Komorowski o byciu Prezydentem RP miał niewielkie pojęcie i nawet nie zbliżył się do takiej funkcji. Oczywiście, mieliśmy po drodze różne kompromitacje językowe (każdy w USA wie już, co znaczy bigosować, jak wyglądają duńskie kobiety i co może robić żona prezydenta, gdy ten akurat poluje – choć w tym aspekcie Bronisław Komorowski powinien spać spokojnie), ortograficzne (pamiętne boleści), stylistyczne czy z dziedziny kultury osobistej (np. podprowadzenie kieliszka szampana królowej), bądź dyplomacji (włażenie z buciorami na fotel w japońskim parlamencie). Ale czego można się było spodziewać po przaśnym człowieczku z Ruskiej Budy. Skoro wybraliśmy tzw. leśnego dziadka na takie stanowisko, to Wersalu nie należało się spodziewać.
Niestety te iluzoryczne resztki szacunku, bardziej przydanego zajmowanej pozycji, niż samej osobie, Bronisław Komorowski stracił w momencie zdawania inwentarza w Pałacu Prezydenckim. To, co wyszło na jaw, to wstyd na skalę galaktyczną. Już pomijam nieupilnowane i zaginione dzieła sztuki. Ale wypożyczenie samemu sobie (do swojego biura) najnowszych tabletów, komputerów, telewizora, lodówki czy prozaicznych czajnika elektrycznego lub mikrofalówki (jak to przedstawia Gazeta Polska codzienna) to szczyt prymitywizmu i buractwa. Do tego dochodzi zabytkowe biurko, szafa biblioteczna (ciekawe, po co, albowiem Bronisław Komorowski nie sprawia wrażenie osoby, która w życiu cokolwiek przeczytała poza Gazetą Wyborczą), no i oczywiście ulubiony żyrandol. Cóż, to już nie strażnik żyrandola, to ktoś znacznie gorszy. A, jest jeszcze w wykazie ogromna niszczarka, ale to akurat można zrozumieć, bo chyba ten delikwent będzie jej bardzo potrzebował. Ma co niszczyć.
Summa summarum, ni mniej, ni więcej, ale mamy tu do czynienia z bardzo ordynarnym szabrownictwem, nieudolnie ubranym tylko w normy prawne w postaci wypożyczeń itp. (naprawdę może lepiej, skoro Bronisław Komorowski jest taki oszczędny, niech podjedzie do Niemiec pogmerać na wystawkach). Od tego momentu nikt uczciwy nie powinien Bronisławowi Komorowskiemu podawać ręki. Sam wykluczył się z grona ludzi przyzwoitych i honorowych. Nie ma dla niego miejsca na żadnym Salonie (z wyjątkiem tzw. salonu III RP, gdyż tam akurat wystawanie z butów elementów łodyg zbóż, nie jest niczym nadzwyczajnym). Zresztą nie powinien bywać na salonach choćby w obawie o późniejszy stan zastawy gospodarza czy też elementów wystroju wnętrz takiego salonu. Wszak pożyczanie wchodzi w krew.
„Człowiek ze wsi może się wyprowadzić, ale wieś z człowieka nigdy” jak mawiał mój znajomy zakonnik.
dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW KUKIZ’15, w okręgu 37.

Polak czy imigrant?

wrz 27, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Polak czy imigrant? Platforma wybrała

Druga wojna światowa to pośród licznych tragedii także ta najbardziej zapomniana a związana z cierpieniami setek tysięcy Polaków wywiezionych w głąb ZSRR. Wielu z nich nie przetrwało nawet samej podróży na nieludzka ziemię w bydlęcych nieogrzewanych wagonach. Temat Polaków na wschodzie nie istniał w zwasalizowanej sowietom PRL ze zrozumiałych względów, a w III RP przypominany był z pewną nieśmiałością. Jednym z powodów są tu zapewne potencjalne koszty repatriacji naszych rodaków często bardzo żywo pielęgnujących polską tradycję. Jak się jednak okazuję są rzeczy ważne i ważniejsze, a opieszałe w kwestii repatriantów władze w zetknięciu z problemem muzułmańskich imigrantów potrafią działać błyskawicznie.
Kilka dni temu sejmowa komisja finansów głosami posłów Platformy Obywatelskiej zadecydowała o zmniejszeniu o blisko milion złotych funduszy dla Polaków mieszkających na Wschodzie. Zaoszczędzone pieniądze mają być przekazanie uchodźcom z bliskiego wschodu. Dla posłów PO bliski wschód jest rzeczywiście bliski, a w każdym razie znacznie bliższy niż czekający na powrót do ojczyzny przesiedleńcy zmuszeni mieszkać na wschód od Polski. Odbierz Polakowi daj bliskowskoschodniemu muzułmaninowi, zdaje się mówić Platforma, a my jej z pewnością tego nie zapomnimy. Bez względu na to czy teraz, post factum, kiedy zobaczyli, że ich haniebne postepowanie nie zostanie zaakceptowane przez Polaków, będą się wycofywali by ratować resztki splugawionej reputacji i słupki sondażowe. My już wiemy jak oni myślą i kim są. I nic tu nie zmienią kolejne, żenujące zabiegi PR-owskie.
Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37 (tzw. konńskim)

Platformerska hipokryzja

wrz 27, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

http://prawapolityka.pl/2015/09/platformerska-hipokryzja/

Imigranci miast rodaków ze wschodu

wrz 25, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

http://www.kufel.pl/pelnykufel/1539/po-obcina-pieniadze-dla-polakow-na-wschodzie-na-rzecz-imigrantow-antypolscy-rabusie-komentuje-jozwiak/

Strony:12345»