Słowo prezesa do Członków i Sympatyków UPR

lut 24, 2011   //   by Redakcja   //   Oświadczenia  //  Brak komentarzy

Szanowni Państwo,

Członkowie i Sympatycy Unii Polityki Realnej,

Na wstępie, chciałbym podziękować za zaufanie tak Konwentowi, który wyraził je w formie udzieleniu mi absolutorium, jak i Konwentyklowi, który uczynił to w formie powierzenia mi funkcji Prezesa Unii Polityki Realnej. Rozumiem jak wielką odpowiedzialność złożyliście Państwo w moje ręce, powierzając mi misję przeprowadzenia naszej partii, przez trwający od pewnego czasu trudny okres. Zdaję sobie sprawę z trudów jakie wiążą się z tym zadaniem i obejmowaną funkcją. Jednak już na początku, pragnę zapewnić Państwa, iż dołożę wszelkich starań, aby nie popełniać błędów, jakie zdarzały się poprzednikom (co nie jest żadna próbą dezawuowania ich pracy, gdyż nie myli się tylko ten, kto nic nie robi) oraz aby efekt finalny mojego prezesowania był zadowalający.

Nie obiecuję Państwu łatwych i szybkich efektów, ani fajerwerków politycznych. Tak jak pisałem, w swoim przedkonwentowym programie, obiecuję ciężką pracę i długą, ale konsekwentną drogę do polityki realnej. Drogę, której zwieńczeniem, przy spełnieniu wszystkich warunków, winno stać się trwałe ulokowanie UPR wśród ugrupowań partyjnych mających realny wpływ na polską scenę polityczną.

W celu zrealizowania tego złożenia, jak pisałem we wcześniejszych pismach, winniśmy konsekwentnie realizować zakreślony program. Punkt, po punkcie, bez zbędnych dróg na skróty. Cierpliwość i wytrwałość, jest jedynym sposobem na osiągnięcie sukcesu. Aby to zrealizować musiał zostać stworzony zgrany zespół ludzi, którzy nie będą się bali poświęcić swego czasu i sił na rzecz realizacji nakreślonego programu. Ludzi na tyle otwartych, aby śmiało stawiali czoło nowym wyzwaniom. I taki zespół udało się w moim odczuciu stworzyć. Pragnę Państwa zapewnić, iż osoby wchodzące w skład Prezydium oraz Rady Głównej to dobrze dobrana mieszanka młodości i doświadczenia. To osoby, które nie są zasklepione w niepotrzebnym i krępującym doktrynalnym kokonie, ale które rozumieją wyzwania realnej polityki i mają wspólne cele. Cele, z których głównym jest doprowadzenie UPR do realnego udziału w polityce. A do tego potrzebne jest otwarcie na debatę i gradacja istotności wagi elementów programowych. Niestety, żyjemy w systemie demokratycznym i jako partia zdecydowaliśmy się w nim funkcjonować. Dlatego też musimy przestać się obrażać na niektóre jego niedogodności i zacząć je wykorzystywać dla dobra naszej idei i programu. W tym nieszczęsnym systemie, realizacja programu jest sztuką kompromisu, przekonywania do swoich racji. I my musimy być na to przygotowani. Dziś system biurokratyczny zdaje się tryumfować, ale zdołamy go obalić metodą małych kroków (na jedno cięcie nie ma co liczyć). Trzeba wygrać z wrogiem jego bronią. I na to jesteśmy przygotowani.

Jednak do tego potrzeba silnej i uporządkowanej strukturalnie partii. Dlatego na początku chcę uładzić sprawy partii od wewnątrz, tak w aspekcie finansowym jak i strukturalnym (np. lada dzień zostaną złożone w Sądzie Rejestrowym dokumenty z Konwentu i Konwentyklu, dokumentujące prawidłowość procedury zwołania o odbycia się samego Konwentu i Konwentyklu oraz dokonanego wyboru władz). Chcę położyć silny nacisk na rozwój nowych struktur lokalnych. W ciągu trzech miesięcy, zgodnie z zaleceniem Konwentu zorganizuję Konwent Statutowy, który pozwoli dostosować nasz Statut do wymagań czasów i oczekiwań członków. W najbliższym czasie rozpocznę także tworzenie zespołu programowego, który stworzy program ramowy (dostosuje nasz program do wyzwań współczesności) oraz przygotuje, w zespołach odpowiadających poszczególnym ministerstwom, strategię wprowadzania zmian, w celu realizacji naszego programu (winniśmy być przygotowani pod każdym względem do zgodnego z prawem reformowania kraju w duchu naszych postulatów). Mam też zamiar prowadzić szerokie konsultacje z organizacjami przedsiębiorców, pracodawców, właścicieli nieruchomości, organizacjami ubiegającymi się o reprywatyzację i wszelkimi wolnorynkowymi fundacjami i think thankami, itp. organizacjami, w celu ujęcia w naszym programie ich żywotnych i zgodnych z naszymi poglądami postulatów. Musimy wyjść do ludzi i poznać ich oczekiwania. Idea wolnościowa jest bardzo uniwersalna, ponadśrodowiskowa i jako taka musi być skierowana w odpowiedniej, przyciągającej formie do szerokiego spektrum odbiorców. Mogę też obiecać, iż postaram się cyklicznie informować Państwa o postępach w realizacji nakreślonego programu.

Istotą jest zachować ideowy rdzeń założeń programowych i równocześnie spełnić oczekiwania poszczególnych grup obywateli. Nie chcę zamykać UPR na rozmowy z innymi ugrupowania, ale nie będzie to też rozmienianiem naszych wartości na drobne. Najważniejsze jest dobro idei konserwatywno-liberalnej i w konsekwencji także UPR, która jest narzędziem do jej wprowadzenia w życie.

Na końcu, ale nie na ostatku, pragnę także podziękować poprzednim Władzom naszej partii, za wkład, jaki włożyły w jej odbudowę, pamiętając w jak trudnym okresie wewnętrznych i zewnętrznych zawirowań przyszło im pełnić swe funkcje. Szanowni Państwo, pamiętajmy, że dla nas jako członków UPR, to o co powinniśmy dbać i co nas zobowiązuje, mimo różnic zdań, to działanie dla dobra UPR. Dlatego zapraszam do konstruktywnej pracy.

Państwa zaś proszę o wiarę w sukces, jeszcze raz wykrzesanie z siebie sił do pracy i pomocy w realizacji nakreślonego programu. Działając razem w UPR spokojnie damy radę wygrać przyszłość dla nas i dla naszych dzieci.

Z poważaniem

Bartosz Józwiak
prezes Unii Polityki Realnej

źródło: oficjalna strona UPR

Skomentuj