Chwała polskim patriotom! Marsz Niepodległości był tryumfem Polski.

lis 11, 2011   //   by Bartosz Józwiak   //   Artykuły, Blog, Imprezy, Publicystyka, Wydarzenia  //  5 komentarzy

​Jestem niezwykle dumny z tego, że od początku wierzyłem w organizatorów Marszu Niepodległości oraz szlachetność przyświecających im idei. Jestem dumny, że mogłem znaleźć się w znamienitym gronie Komitetu Poparcia.

źródło: NowyEkran.pl

I jestem dumny oraz szczęśliwy, że mogłem wziąć czynny udział w tym niezwykłym wydarzeniu. Dziękuję Organizatorom, z Panem Robertem Winnickim Prezesem Młodzieży Wszechpolskiej na czele, za ten Marsz, za to, że tak licznej grupie patriotów daliście możliwość zamanifestowania swego szacunku do polskich tradycji narodowych oraz dumy z naszej polskości.

Marsz Niepodległości, pokazał jak wielki jest potencjał ludzki polskiej prawicy. Zmanipulowane i celowo mocno zaniżane przez media dane dotyczące liczby uczestników mówiły o kilkunastu tysiącach maszerujących, ale każdy, kto widział na żywo tą nieprzerwaną ludzką rzekę wie, że było nas o wiele więcej, może i 30 tys. To jest niezwykły potencjał patriotyczny, na którym polska prawica może zbudować suwerenne, wolne i prężne państwo polskie. Nie można tego zmarnować. Dziś 30 tys. jutro 300 tys. W jedności jest nasza siła.

Marsz ośmieszył medialną fikcję pokazującą polskie społeczeństwo, jako politpoprawną, lewacką, masę ślepo idącą za dyrektywami socjalistów. Ogromna fala patriotów przyćmiła nieudaczne i agresywne grupki nielicznego lewactwa. Lewactwa, na którego określenie nie znajduję słów w języku cywilizowanym, bo jakże określić osobników ściągających do własnego kraju barbarzyńskie bojówki niemieckich chuliganów po to, aby ci zbezcześcili tak ważne Narodowe Święto, jakim jest Dzień Odzyskania przez Polskę Niepodległości oraz aby atakowały polskich patriotów i kombatantów (to się nie mieści w głowie i kiedyś bardzo słusznie, jako najpodlejsza zdrada, było karane karą najwyższą).

Ten Marsz, pokazał jednak także prawdziwe oblicze dzisiejszych tzw. „polskich” władz. Od kompletnego idiotyzmu włodarzy Warszawy (trzeba być kompletnie bezmyślnym, aby wydawać zgodę na demonstracje, której oficjalnym celem jest blokada legalnego Marszu, a później jeszcze się dziwić, że dochodzi do starć – prowokowanych zresztą przez anarchistyczne lewactwo), przez kompletny infantylizm Policji, która nie oparła się możliwości dokonywania drobnych prowokacji, których wynikiem mogłoby być cofnięcie zgody na Marsz oraz nie chroniła Marszu na jego trasie, dając przyzwolenie na zewnętrzne prowokacje (jak widać służalczość wobec rządu Tuska jest w tym gronie ważniejsza niż dbanie o dobro obywateli; proszę tylko nie zapomnieć, kto Was Panowie Policjanci utrzymuje z własnych podatków), ale również nie mogła sobie odmówić atakowania spokojnych ludzi w sposób, który bardziej pasuje okresu Stanu Wojennego (proszę sobie zobaczyć jak atakowano osoby starsze i matki z dziećmi na Placu Konstytucji czy Placu na Rozdrożu – tu nawet na zdjęciach z TVN-u wyraźnie to widać), przez stronniczość mediów (na czele z TVN) manipulujących faktami w sposób, którego nie powstydziliby się propagandziści niemieccy z lat 30-tych i 40-tych, aż po „zamordystyczne” ciągoty namiestnika Komorowskiego (blady ze strachu natychmiast zapowiedział nowelizację ustawy o zgromadzeniach publicznych – tak, PRL wraca w swej najgorszej postaci, gdyż PO to partia totalitarna i antyspołeczna).

​Ale te wszystkie reakcje obozu władzy i służących im ślepo, wbrew swojej misji, służb porządkowych, pokazują tylko, że Marsz był wielkim sukcesem. Oni się nas boją i to bardzo! Zobaczyli, jaka siła stoi naprzeciw tej Targowicy XXI w. Z tego strachu miotają się niczym ryba w sieci, sięgając po środki totalitarne. Oni będą nam teraz przeszkadzać, ostatecznie zniszczą w tym kraju wolność słowa, wolność demonstrowania i wolność obywatelską. Ale oni już nas nie zatrzymają.

​Jeszcze raz dziękuję organizatorom. Kawał świetnej i niebywale potrzebnej roboty. Teraz tylko musimy iść za ciosem.

dr Bartosz Józwiak
prezes Unii Polityki Realnej

5 komentarzy

  • Patriotyzm? Ja też byłem wczoraj patriotą, nie byłem na żadnym z tych marszy. Zebrałem pod domem dwie siatki śmieci, głównie butelek po piwach.

    Ile śmieci po sobie zostało po tych demonstracjach?

    Interesem kucharki jest aby nie zostać osuniętą z Bankowego.
    Kreowanie wydarzeń tak, aby wykazać, że jej polityczna konkurencja jest odpowiedzialna za rozróby w mieście służy budowaniu elektoratu. Te marsze nie posłużyły Warszawie, choć wina miasta za eskalację wydarzeń jest ewidentna. To źle bo kucharzenie w Warszawie polega na nakładaniu kolejnych obciążeń finansowych na mieszkańców, niejednokrotnie działań bezprawnych -podejmowania uchwał niezgodnych z ustawami na szkodę mieszkańców (np polityka lokalowa) – to nie na ulicy, ale przed sądami administracyjnymi i europejskimi powinno się walczyć z warszawskim liberalizmem.

    To, że “kolorowi” się bawią – to oczywiście czysta hipokryzja – to jak bębnienie w kraty wybiegu dla tygrysów w zoo, potem mają uciechę, że tygrysy warczą i rzucają się do…, na “niebieskie” kraty. Że się to skończyło tylko tym, czym się skończyło – to całe szczęście.

    Nie jestem pewien, czy za rok takie zachowanie nie doprowadzi do jakieś tragedii.
    Następna eskalacją będzie zapewne marsz równości.

    Oceniając ilość uczestników marszu niepodległości, to sytuacja się odwróci. Marsz równości zostanie otoczony przez “kiboli”. Tych “kolorowych” ludzi będzie trzeba ewakuować.

    To nie był sukces prawicy. Chyba, że za sukces uważa się zgromadzenie 10.000 tys ludzi. Bo to jest coś. Aż strach się bać, co się stanie w Warszawie, gdy Polska wpadnie w kłopoty finansowe związane z kryzysem (zwłaszcza z odwlekanym bankructwem ZUS).

    Należy pochwalić organizatorów marszu za ewakuacje ludzi z Placu Konstytucji, zdelegalizowanie marszu niepodległości podczas, gdy marsz ten nawet nie wyruszył mogło zakończyć się demolką miasta, to był kretyński pomysł, nie jestem pewien czy to nie było celowe (polityczne) granie na doprowadzenie do rozróby. Wybuch paniki na Placu Konstytucji mógłby być tragiczny w skutkach.

    Dla tego ja nie oceniam tego jako sukces. Raczej uff… cale szczęście nic się złego nie stało.
    Generalnie powinno być wszczęte śledztwo w sprawie możliwości sprowadzenia przez miasto zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Bałagan na Placu Konstytucji nie jest większy niż po zabawie sylwestrowej. Miasto to sobie dobrze skalkulowało, tzn koszt ewentualnych zniszczeń z zyskiem politycznym.

    Daliście się zmanipulować – od tyle. Ale i Hania się przeliczyła. Marsz się okazał zbyt duży, aby można mówić, że uczestniczyli w nim wyłącznie kibole i chuligani. Był największym i najważniejszym marszem tego dnia w Warszawie. Można udawać, że tak nie było, ale to tego nie zmieni.

    Jeszcze jedno – tworzy nam się nowa lewica – wyszła na ulicę. I twarzą tej lewicy już nie będzie SLD. I bynajmniej oni nie stawiają na “twardy” elektorat lewicy. SLD już się skończyła.
    Ktoś wie gdzie SLD i jego elektorat był 11 listopada?

  • Nikt nie mówi, że nie jest Pan patriotą. Ale kompletnie nie ma znaczenie czy straty poniesione przez Warszawę były takie jak po Sylwestrze czy większe. Cała gra idzie o to aby pokazać komu służy dziś Policja i jakie zadania wykonuje oraz jak można być tak głupim jak władze Warszawy. Natomiast pozostanę przy swoim. Marsz był dużym sukcesem, czego dowodem jest panika mediów (TVN i WP są tu wiodące) i PO, robiących wszystko aby: po pierwsze ukryć prawdę o tym co się stało, a po drugie nie pokazać ilu ludzi wzięło udział w Marszu. Dziś w dobie kompletnej apatii ludzi i ogólnego nihilizmu, zaktywizowanie takiej grupy ludzi (zdecydowanie więcej niż 10 tys.) jest dużym sukcesem, a jednocześnie pokazuje, że nie ma zgody na przejmowanie w Polsce rządu dusz przez lewactwo. W kwestiach odpowiedzialności za całość bajzlu ma Pan dużo racji. W kwestiach najważniejszych problemów Polski także. Ale proszę pamiętać, że nie da się zbudować solidnego państwa wolnorynkowego bez odwołania się do tradycji i do konkretnych wartości. A także to, że być może ratowanie Polski w dobie bankructwa ZUS-u itp. rozegra się nie w Sejmie, nie przy urnie wyborczej, ale na ulicy. Ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Dlatego ten Marsz miał wielkie znaczenie.
    Pozdrawiam.

  • Otóż to – nie lepiej organizować się lokalnie? Przecież w Warszawie ani KW Prawica nie zdołała zebrać 5 tysięcy podpisów by stanąć w wyborcze szranki. Uważam że należy postawić na solidne akcje o wymiarze lokalnym i zacząć tam gdzie Prawica już ma duże poparcie: w podkarpackim czy na lubelszczyźnie. W ramach święta Niepodległości można zrobić historyczny happening uczący młodzież i dzieci historii – bo jak wiadomo 11 listopada udało się wynegocjować wyjazd wojsk niemieckich z warszawskiej cytadeli. O żadnym wyzwalaniu nie było mowy – to tylko legenda POW-iaków.

  • Do Policji, to ja akurat nic nie mam. Gdyby Policja mogła się sama wypowiedzieć, co było nie tak, to by pewnie na mieście by suchej nitki nie pozostawiła.

    Chodzi o to, że patriotyzm można wyrażać różnie – przez zbieranie śmieci także.
    Ale to nie chodzi o to. Chociaż marsze prawicy pod hasłem recyklingu byłyby efektywniejsze medialnie.

    Następuje przebudowanie polityczne naszego kraju. Celem tej anarchistycznej lewicy oraz tej przynajmniej warszawskiej części liberalnej PO związanej z magistratem jest przypięcie ruchom prawicowym łatki faszystów i kiboli. To jest celowe budowanie nowego podziału pomiędzy tą lewicą a prawicą. W Warszawie ludzie mają dość rządów PO, jakakolwiek alternatywa dla Hani oznaczać będzie jej przegraną w wyborach samorządowych. Ona to wie i pewnie zaczyna się okopywać. Rozgrywka o Warszawę w wyborach samorządowych będzie bardzo ważną dla wyników wyborów za cztery lata. Ale na kiboli Legii to nikt głosować nie będzie.

    Jeśli marsz i burdy związane z jego otoczeniem doprowadzą do powstania takich podziałów, to będzie klęska marszu. O to chodziło aby przyczepić ruchom prawicowym łatkę zadymiarzy. Jeśli prawica da się w tę grę wciągnąć – przegracie. Ta kolorowa lewica posiada wsparcie i aprobatę miasta. PiS nie jest i nie będzie celem tej anarchistycznej lewicy, dlatego, że formuła tej partii już się wyczerpała, nie jestem pewien czy może liczyć nawet na swój twardy elektorat.

    Ta lewica Palikota jest bardzo inteligentna – idzie za ciosem. Nie tylko wykończy SLD, ale także chce pokazać, że jej oblicze radykalne nie jest bardziej radykalne od oblicza prawicy. Dlatego należy się spodziewać dalszych takich prowokacji. To budowanie koalicji z “centrowym” PO.

    Generalnie formuła lewicującej PO się wyczerpała, wobec ruchu Palikota, który jest forpocztą tej lewicy to była przegrana PO. Ich celem jest zabranie reszty elektoratu SLD oraz lewicującego elektoratu PO. Centrujące “prawicowe” PO zaś ma zabrać elektorat sypiącego się PiS oraz oraz antyfaszystowskiego elektoratu prawicowego. To dla nich też problem. PO to partia establishmentu urzędniczego.

    Dlatego ta lewica w sposób bezwzględny (wraz z mediami) jest zainteresowana kreowaniem faszystowsko-kibolskiego obrazy dla ruchów politycznych na prawicy, które mogą stanowić alternatywę dla PiS. Zatem takie marsze, którym towarzyszyć będą kibolskie rozróby to woda na młyn tej lewicy – obrońców demokracji, a jak widać oporów przed sięganiem po prowokacje nie mają, pochwaliłbym Policję, że jednak wyłapała aż tylu tych niemieckich prowodyrów, bo to właśnie Policja sypnęła piachem w konfrontacyjną i prowokacyjną akcję lewicowców, gdyby nie ta V kolumna to by marsz wyszedł na zgraję łobuzów którzy zakłócili radosne świętowanie 11 listopada.

    Niestety pośrednio jest to ukierunkowanie na ratowanie PiS pod kierownictwem Kaczyńskiego, jako jedynej słabej, niedemokratycznej, nieporadnej i niereformowalnej formacji politycznej na prawicy, oscylującej na poziomie 15-20% wyniku wyborczego.

    Czas pokaże. Klęska SLD oraz coraz głębszy kryzys w PiS to oznaki początku zmian politycznych w Polsce. Formuła demokratycznej partii prawicowej, gdzie dyskusja i swobodna wymiana myśli jest jej podstawową formułą może być przeszkodą w utrzymaniu władzy przez PO oraz dojściu do władzy (koalicji z PO) środowisk lewicujących.

    Dlatego tak ważne jest zarysowanie nowej linii podziału Polski i Polaków na “faszystów” i “antyfaszystów”, narodowców i postępowych obywateli UE, kiboli i inteligentnej młodzieży.

    Zobaczymy, kto docelowo zostanie ministrem kultury? Czyli kto weźmie media…

    Na ile koicja PO-PSL jest trwała i stabilna, czy nie będzie tam jakiegoś cichego koalicjanta ?
    Preludium dla przyszłego układu politycznego.

    Pozdrawiam,

  • Ja uważam że to z jednej strony dobrze że wreszcie Święto Niepodległości jest tak obchodzone że wywołuje tyle emocji. Nie bronie oczywiście rzucania kamieniami czy bicia się ale uważam że powinno przestać to być smutne święta a zacząć być wesoło, alby ludzie cieszyli się z wolności.

Skomentuj