Archeologio – chyba już czas na prawdę i oczyszczenie.

paź 19, 2011   //   by Bartosz Józwiak   //   Blog, Komentarze  //  9 komentarzy

Długi czas zagryzałem wargi i trzymałem jeżyk za zębami. Ale doszedłem do wniosku, że dalsze tłumienie w sobie protestu i nie ujawnianie faktycznej sytuacji, jaka panuje w polskiej archeologii oraz szczególnie służbach konserwatorskich z nią związanych jest niedopuszczalne.

Skoro środowisko nie chce uczciwie dokonać oczyszczenia i przebić balonu układów oraz układzików, woląc dalej taplać się w tym bagienku. To przynajmniej ja powiem, co o tym myślę i jak to wygląda, aby inwestorzy i ludzie postronni zobaczyli całą prawdę. Zdaję sobie sprawę z tego, że w środowisku jest wielu archeologów, którzy chcieliby to samo powiedzieć, ale się boją, bo są zastraszeni. Wiadomo, że kto to powie zostanie uznany za zdrajcę i może liczyć na odrzucenie i sekowanie przez środowisko.

Trzeba jednak skończyć z sitwami, w których to niektórzy konserwatorzy łamiąc prawo wykonują prace, które później sami od siebie odbierają, straszą inwestorów, że jak nie wybierz ich samych lub wskazanego przez nich wykonawcy to wydadzą takie warunki dla inwestycji, że koszty wzrosną drastycznie, tolerują robienie wielu badań w tym samym czasie przez jednego archeologa (jest to niezgodne z prawem), wiedząc, że np. nie ma go trakcie wymaganego nadzoru, zmuszają inwestorów do badania pustych przestrzeni i bezwartościowych stanowisk lub jak to miało miejsce dziś w pewnym miejscu w Wielkopolsce reprezentując sitwy i układziki zmuszają autorytarnie (i bezzasadnie) do badania terenu bez osadnictwa archeologicznego, posiłkując się opinią osób, których inwestor nie wziął, jako wykonawców, a dodatkowo w ogóle niebędących archeologami z wykształcenia.

Wiem, że się narażę tym wszystkim klikom, że wykorzystają oni przeciwko mnie organizacje archeologiczne, w których pociągają za sznurki, ale jest mi to obojętne.

Od jutra siadam do opisania całej znanej mi archeologicznej patologii, który to opis roześlę do wszelkich mediów i rozpropaguję w Internecie. Jeśli to nie spowoduje chęci oczyszczenia się środowiska archeologicznego, to straci ono swoją twarz na zawsze. To zakłamanie musi się skończyć. To jest nie tylko bezprawie, ale sytuujący ponad prawem układ mafijny.

dr Bartosz Józwiak
prezes Unii Polityki Realnej
pracownik Instytutu Archeologii UG
właściciel Firmy Archeologicznej Dolmen

9 komentarzy

  • Panie Bartoszu, trzymam za słowo!

  • No to się zacznie! Pamiętaj, że prokuratura może Twoje wyznania potraktować jako „doniesienie o domniemaniu popełnienia przestępstwa”. No i dobrze!

    • Zdaję sobie sprawę. Ale ktoś musi złamać milczenie. Jak widzę chwilkę potrwa napisanie tego artykułu, gdyż trudno wydobywa się informacje od ludzi przestraszonych, ale i tak nie spocznę. Zresztą mam zamiar ogólnie działać na d reformą obecnego, moim zdaniem rodzącego patologie lub dającego taką możliwość, systemu.

  • “No to się zacznie! Pamiętaj, że prokuratura może Twoje wyznania potraktować jako „doniesienie o domniemaniu popełnienia przestępstwa”. No i dobrze!”

    Jakoś w to nie wierze :(

  • no ciekawe !!!

  • Pewnie zrób jeszcze większy burdel… Niech już wogóle całe społeczeństwo nas nienawidzi. Myślisz że wypisując jakieś głupie teksty w necie coś zmienisz?? g…. prawda.

    • Życzę dobrego samopoczucia i dalszego trwania w tym bagienku. Ja nie oczekuję wielkiego sukcesu, gdyż dokładnie taka postawa jaka Pani?Pan prezentuje jest chyba typowa dla większej części środowiska. Ale Jeśli większość chce sobie tak funkcjonować, to nie znaczy, że wszyscy mamy się na to godzić. Ja na 100% nie mam zamiaru. I nie piszę głupich tekstów w przeciwieństwie do komentarzy, które jak widzę skrobie się zanim pozna się całą sprawę. A to że obraz archeologii jest taki, a nie inny to właśnie wina postępowania archeologów (niekiedy wymuszonego) i całego systemu konserwatorskiego. A tak na marginesie. Jak Pani/Pan widzi ja nie kryję się ze swoimi poglądami. A skoro Pani/Pan wstydzi się podpisać imieniem i nazwiskiem, to widać są pewnie powody do tego strachu. Kończąc, nie przypominam sobie abyśmy kiedykolwiek przechodzili na przysłowiowe “ty”, ale trudno mi to stwierdzić, skoro nie wiem z kim mam do czynienia.

      Mimo różnicy zdań pozdrawiam i zachęcam raczej do otwartości, a nie betonowania zakłamania.

  • Czy obiecany tekst już się ukazał?

  • Prawda to, nie wszędzie tj, nie w każdym województwie sprawy mają się aż tak źle, jak zostało to opisane w tym “wstępie”, ale, to tu i tam, tak jest.

    Politycznego kapitału to na tych archeologicznych rewelacjach się nie zbije wielkiego, ale myślę że skoro się zdecydowało na bycie politykiem, to przynajmniej w teorii powinno się być konsekwentnym w dążeniu do naprawy Państwa, tudzież archeologii.

    Mam nadzieję, że tej odwagi nie zabraknie.

Skomentuj