Przeglądasz artykuły od "Grudzień, 2013"

Obłuda z chamstwem w tle

gru 1, 2013   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

To, że rząd PO i dziennikarze na chodzący na jego smyczy są mistrzami obłudy wiedziałem od dawna. Ale trudno sobie odmówić złapania ich na kolejnym wykroku i to w zasadzie z przysłowiowymi „majtkami na kostkach”.
Mamy właśnie przed oczami Ukrainę i kijowski atak milicji na pokojową demonstrację. Pomijam tu akurat moje prywatne zdanie na temat błędności nadziei, jakie Ukraińcy wiążą z UE. Niestety zupełnie nie mają świadomości, w jakie bagno się pakują. Ale z drugiej strony, bardzo sprytnie od lat byli spychani do narożnika, w którym na końcu postawiono im zaledwie dwa wybory. Oba fatalne. Czy chcecie pod okupację unijną czy rosyjską? Wiadomo, że w tym zrujnowanym kraju wybór jest jeden: UE. Wybór Rosji to samobójstwo. Ale zobaczmy, że nikt nie dał im wyboru o nazwie Ukraina. I to jest skala obłudy obu stron (w tym i polskiej). Ale zostawmy te kwestie, bo to nie temat na ten tekst. Otóż po ataku milicji wszystkie media polskie (i nie tylko, ale te nasze zajmują mnie tu szczególnie) oraz cała rzesza polityków przekrzykują się w oburzeniu, jakiego to zamachu na demokrację oraz wolność słowa dokonano właśnie na Ukrainie. Pokojową demonstrację prounijną rozpędzono pałkami. Pobito ludzi. Europa i Polska muszą zareagować. Trzeba sankcji itd. Politycy jadą do Kijowa, dziennikarze lamentują. Premier Tusk jest oburzony. No i tylko minister Sikorski, w amoku andrzejkowego folgowania przyjemnościom, bełkocze coś w swoim stylu, obrażając Ukraińców in gremio.
Drugi obrazek sprzed 2 tygodni. 100 tysięcy ludzi idzie w Warszawie w Marszu Niepodległości. Na ul. Belwederskiej bandyci z nowego „ZOMO” napadają na tych ludzi, spychają na ściany i mur. Biją na oślep, używają gazu. Media plują, wyzywają ich. Politycy umywają ręce. Marsz był patriotyczny, nie popierał UE. To wystarczyło do zdeptania i wyszydzenia go. To uzasadniło stek kłamstw i ohydnych ataków.
Czy trzeba jeszcze coś komentować? Sfora rządowych, dziennikarskich piesków i tak niczego nie pojmie, bo ważne czyja ręka je karmi. Mózgi to już wspomnienie przeszłości. A więc nie komentujmy. Powiedzmy tylko: gratulacje obłudnicy i dwulicowcy. Odkryliście się w całej okazałości. Żyjcie dalej w swoim świecie świństw i w bagnie kłamstwa. Ognia, który się zapalił i tak już nie zgasicie.
I na koniec uwaga z ostatniej chwili. Właśnie oglądałem, ze wstrętem zresztą, dzisiejszy program „Młodzież Kontra”, którego żenującym gościem był człowiek, którego jak najszybciej powinno się wymazać ze sceny medialnej, Włodzimierz Czarzasty. Jego cynicznego stylu, który ma przykryć wrodzoną arogancję i alogiczne brednie, jakie opowiada, komentować nie warto. Odniosę się więc tylko do durnego ataku „bohatera” z najczarniejszych kart IIIRP na Marsz Niepodległości. Otóż, zapytany, nie umiał on racjonalnie wytłumaczyć różnic, o jakich piszę wyżej, więc brutalnie i kłamliwie zaatakował sam Marsz, sprowadzając go do bójki pod skuotem. Co ciekawe umknęło temu umysłowemu geniuszowi posiadanie przez lewaków na dachu okupowanego budynku butelek z koktajlami mołotowa oraz kamieni, jak też to, że pierwsze kamienie poleciały właśnie z tamtego kierunku na spokojnie idących uczestników Marszu. Nie wspomnę już o chamskiej manipulacji utożsamiającej grupki bijące się w tym miejscu, ze spokojnie idącym Marszem, oddzielonym od zajścia „łańcuchem” Straży Marszu. I co najgorsze, w swoim kłamstwie posunął się do wygłoszenia idiotyzmu mówiącego o wyrywaniu drzew, bo miały żydowskie korzenie. Kłamstwa na poziomie rynsztoka. Cóż, droga młodzieży. Głupców nie sieją. Oni się rodzą. Ale współczuję wam, że musicie mieć do czynienia z tego typu osobnikami, dla których arogancja czy zwykłe kłamstwo są podstawą obrony samych siebie, albowiem na rzeczowe argumenty ich nie stać, od kiedy nie mogą nic załatwiać układami, lub „podstołowymi negocjacjami”. Mam tylko drobne pytania. Panie Czarzasty, a jak to było z tymi koncesjami? Jak to było z Rywinem? Nie nam Pan raz na zawsze zejdzie z oczu, bo w to, że coś nam Pan uczciwie wytłumaczy nikt z nas nigdy nie uwierzy. Chroń Boże Polskę od Pana i pańskich kolegów. Smutne, że redaktorzy programu zapraszają młodym ludziom tego typu osobników. Czego chcą ich nauczyć?