Przeglądasz artykuły w "Aktualności"

Kara śmierci

paź 7, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Bezwzględnie i o od zawsze byłem zwolennikiem kary najwyższej. Nie miałem i nie mam jakichkolwiek wątpliwości, co do słuszności jej stosowania wobec bezwzględnych zbrodniarzy i brutalnych gwałcicieli. Ta kara jest elementem trwałej tradycji prawnej w cywilizowanym świecie i wynika z doświadczeń dziejowych oraz historycznych. Dodatkowo nie stoi ona w sprzeczności z doktryną Rzymsko-katolicką. Ewidentną bzdurą jest bowiem mieszanie przebaczenia z karą, jako konsekwencją czynów, a jakimś postmodernistycznym kuriozum, próby doszukiwania się jej sprzeczności z zasadami wiary.
Uważam karę śmierci za konieczny i dobry element systemu prawnego, który z jednej strony na prawdę działa odstraszająco na potencjalnych zbrodniarzy (tych, którzy jeszcze mają w sobie odrobinę zdrowej refleksji), a z drugiej pozwala definitywnie eliminować jednostki zagrażające naszemu życiu i zdrowiu. Nie mamy obowiązku utrzymywać tego typu osobników na naszym garnuszku w trakcie odsiadywania przez nich kar dożywotniego więzienia, a życie, które oni w swym zbrodniczym procederze odbierają lub niszczą, winno być bezwzględnie chronione.
Takie sytuacje jak cyniczna i bezwzględna zbrodnia słynnej już tzw. „mamy Madzi”, wyjątkowo ohydny mord w Zielonej Górze, w którym to zwyrodnialec dusi niewinne dzieci (swoje dzieci!) i zabija żonę oraz sytuacja, kiedy degenerat i dewiant wychodzi z więzienie i natychmiast dokonuje pedofilskiego gwałtu na nieletnim chłopcu, tylko mnie w moim przekonaniu utwierdzają. Jedynie bezwzględna kara śmierci jest elementem chroniącym nas przed takimi osobnikami. Nie w 100%, bo takiej gwarancji nie daje żadna kara, ale zdecydowanie skuteczniej niż inne penitencjarne działania.
dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW KUKIZ’15 w okręgu 37

„Przemiany” się nie przemieniają

paź 7, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

W miniony czwartek, 1 października, miałem przyjemność uczestniczyć w gnieźnieńskiej manifestacji przeciwko napływowi imigrantów. Co więcej, miałem także okazję zabrać głos i przemówić na gnieźnieńskim Rynku, dzieląc się z uczestnikami oraz mieszkańcami Gniezna kilkoma swoimi przemyśleniami na temat zalewających Europę i sprowadzanych na siłę do Polski (przez PO i PSL) hordom islamskich migrantów, o czym zresztą od kilku tygodni piszę w swoich stałych felietonach w tygodniku „Polska Niepodległa” i które prezentowałem już na łamach „Głosu Wielkopolskiego” czy Radia Merkury.
I dziś sięgam po regionalny tygodnik „Przemiany na szlaku piastowskim”. Patrzę, jest. Jest relacja z całej imprezy. Nawet jako temat okładkowy. Ale w treści, która dość dokładnie opisuje całość wydarzenia wymieniając osoby zabierające głos czy też organizatorów, nie znajdzie się ani słowa o moim wystąpieniu. Choć trudno uznać mój udział za moją własną konfabulację, gdyż na 5 stronie, na zdjęciu, które zapewne robiono Krzysztofowi Ostrowskiemu jestem i ja (co za pech, że akurat razem szliśmy w tym marszu, prawda Redakcjo? A może Photoshop się zepsuł?).
Piszę o tym nie z powodu własnego ego, bo mam gdzieś czy „Przemiany” będą o mnie wspominały czy nie. Ale aby pokazać, że upadek sztuki dziennikarskiej, polegający na nierzetelności przekazu, zszedł już z mediów ogólnopolskich na poziom regionalny. Jak widać, Redakcja perfekcyjnie odrobiła zadanie z dziennikarstwa zaangażowanego i selekcji faktów. Grunt to dobrze służyć na ideologicznym polu i wycinać każdego, kto jest niewygodny. To mi nawet schlebia, bo być niewygodnym w III RP to zwyczajnie być uczciwym.
A „Przemiany”, wbrew nazwie się nie zmieniają. Są takie jak je pamiętam z lat młodości. Ciągle na czele frontu.

dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37.

Głupota PO sięga zenitu

paź 6, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Jutro w ogólnopolskim tygodniku opinii „Polska Niepodległa” ukaże się mój stały felieton z cyklu „Prawy prosty”. Tym razem opisuję dwa kolejne absurdy, jakie aplikują nam rządzący (a może nierządnicy?). Jednym z nich jest debilny (inaczej nie można tego nazwać w języku ludzi cywilizowanych) pomysł z likwidacją teoretycznie niezdrowego jedzenia w szkołach. Jak już wiemy dzieci jedzą teraz bezsmakowe badziewie, a sklepiki pobankrutowały. Na szczęście, kwitnie jedzeniowe podziemie oferujące takie produkty, jakie kupujący chcą jeść.
Jednak nie o tym chciałem wspomnieć. Nie długo trzeba było czekać na kolejne idiotyzmy MEN i innych inteligentnych inaczej biurokratów z od Ewy Kopacz, które potwierdzą trafne określenie socjalizmu, jakie wygłosił założyciel UPR Stefan Kisielewski, a mówiące, że socjalizm to taki system, który najpierw tworzy przeszkody, które później bohatersko pokonuje. Idealnie pasuje to do na wskroś socjalistycznej i lewackiej PO. Otóż, w wyniku debilnych, jak wspomniałem wyżej, przepisów, ze sklepików winno także zniknąć mleko smakowe (czyli śmieciowy produkt, niewiele mający z mlekiem wspólnego, a nasycony wszelkiego rodzaju chemią). Ale nie zniknie! Rządowi idioci (także trudno ich inaczej określić) pokonali bowiem pierwszą przeszkodę, którą najpierw wybudowali i mleko to zostaje wyjęte spod prawa. Będzie można nim truć nasze dzieci. A dlaczego? Gdyż dostarcza je do szkół agencja państwowa!!!
I już wiemy, o co chodzi w całej tej grze. Jak na śmieciach zarabiają „nasi” to jest dobrze (nasi w rozumieniu towarzyszy broni PO i skupionych wokół nich geszefciarzy). Jeśli miałby zarabiać prywatny biznes i polscy przedsiębiorcy to absolutnie nie wolno do tego dopuścić. Premiera rzuci się na dywan i nie pozwoli (Boże, oby tylko nie rozdzierała koszuli niczym Rejtan!). Ewa Kopacz i całe PO to klasyczni, obleśni marksiści!
Smuci też jeszcze jedno. To, że może na takim samym mleku wychowywała się niejaka Kluzik-Rostkowska (ideowa wyznawczyni marksizmu praktycznego) i teraz powinniśmy się bać o nasze dzieci, bo widzimy naocznie, jakie spustoszenie w mózgu może ten napój prawdopodobnie u nich uczynić.
dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW KUKIZ’15 w okręgu 37

7 = 8 ? – czyli czy niektórzy dziennikarze umieją liczyć?

paź 6, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Wczorajsza „Rzeczpospolita” już na okładce donosi, że w numerze prezentuje tzw. „emerytalne obietnice” poszczególnych udziałowców kampanii wyborczej do Parlamentu RP. I nie byłoby w tym nic dziwnego, a nawet można by pochwalić inicjatywę, jako przybliżającą Polakom poglądy na tą bardzo istotną dla nich kwestię, poszczególnych ugrupowań. No właśnie, nie byłoby, ale … I to ale jest niezwykle istotne, ale też i znamienne. Otóż w anonsowanym zestawieniu przeczytamy o poglądach siedmiu startujących ogólnopolsko (czyli tych, które zarejestrowały listy, w co najmniej 21 okręgach wyborczych) komitetów. Jeszcze raz powtórzę, siedmiu. A jak zapewne każdy zainteresowany wie, takich komitetów jest wszak osiem. Kogo brakuje? Ano Komitetu Wyborczego Wyborców „KUKIZ’15”.
A więc dziennik „Rzeczpospolita” po pierwsze jawnie dyskryminuje jeden z komitetów, co może rodzić podejrzenia o celowe przemilczanie celem manipulacji i szkodzenia pominiętemu komitetowi (a nawet złą wolę czy reprezentowanie interesów jakiegoś zainteresowanego takim obrotem sprawy komitetu), po drugie narusza zdaje się taką ogólną przyzwoitość dziennikarską, nakazującą równe traktowanie wszystkich podmiotów ubiegających się o miejsca w Parlamencie RP oraz po trzecie serwuje swoim czytelnikom rzeczywistość niepełną, utrudniając im tym samy dostęp do pełnej i rzetelnej informacji (a to, w moim odczuciu jest zachowanie nieprzyzwoite).
I pomijam już fakt, że w części prezentowanych poglądów mamy do czynienia z „odgrzewanymi kotletami” bądź powielaniem przez różne ugrupowania nie swoich tez czy też pomysłów (to dość typowe dla polskich polityków, którzy mają problemy z wymyśleniem czegokolwiek autonomicznie) oraz tym, że jedna z rubryk oceny pomysłów emerytalnych, pod nazwą „zmiany w finansach publicznych” jest, od strony fachowej opracowana żenująco, jednostronnie i błędnie. Bowiem każde ograniczenie wieku emerytalnego lub zmniejszenie składek, według autorów, spowoduje pogorszenie sytuacji w tym sektorze. A to jest kompletna bzdura i fałsz. Nie można bowiem wycinać jednego segmentu z całości propozycji finansowych i gospodarczych, gdyż spójne programy mają to do siebie, że bilansują się całościowo (wygenerowane zmniejszenia dochodów w jednym sektorze można rekompensować zwiększeniem zysków w innych, np. po przez rozbudzenie gospodarki – w konsekwencji wzrost dochodów z podatków, wprowadzając podatek od przychodów, podatek bankowy, albo, co najważniejsze przez cięcia zbędnych wydatków i realną reformę poszczególnych systemów, w tym właśnie emerytalnego). Ale tego, jak widać, autorzy nie ogarniają swoimi umysłami. I to jest żenujące oraz nieuczciwe wobec czytelnika. Co zaś ciekawe, zdaje się jedynie pomysły emerytalne Nowoczesnej (co śmieszne w zestawieniu okładkowym widzimy, że pomysły te to: brak zmian), mają dodatni wpływ na sektor finansów publicznych (choć nie dowiemy się niby dlaczego tak ma się stać, albowiem wskazane „ograniczenie przywilejów emerytalnych” to naprawdę próba kpienia z inteligencji czytelników, bądź też sprowadzania jej do własnego poziomu). Hmm, to może być jednak odpowiedź na zadane wcześniej pytanie. Ale dobrze zostawmy sympatie polityczne „Rzeczpospolitej” jej samej. To podobno wolny kraj.
Reasumując, chcę przypomnieć „Rzeczpospolitej”, że KWW KUKIZ’15 także startuje w tych wyborach, jako komitet ogólnopolski oraz, że ma swój program reformy systemu emerytalnego (idący w kierunku systemu kanadyjskiego opartego o gwarantowaną emeryturę socjalną oraz dobrowolność decydowania o ewentualnym wyborze dodatkowych form budowania swojego kapitału emerytalnego). Po szczegóły odsyłam do naszego programu, wypowiedzi naszych ekspertów oraz choćby wypowiedzi z konwencji wyborczej naszego komitetu. Wystarczy rzetelnie odrobić zadanie domowe i postępować uczciwie. Inaczej wychodzi farsa.
Dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW KUKIZ’15 w okręgu 37

7 = 8 ? – czyli czy niektórzy dziennikarze umieją liczyć?

paź 6, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Wczorajsza „Rzeczpospolita” już na okładce donosi, że w numerze prezentuje tzw. „emerytalne obietnice” poszczególnych udziałowców kampanii wyborczej do Parlamentu RP. I nie byłoby w tym nic dziwnego, a nawet można by pochwalić inicjatywę, jako przybliżającą Polakom poglądy na tą bardzo istotną dla nich kwestię, poszczególnych ugrupowań. No właśnie, nie byłoby, ale … I to ale jest niezwykle istotne, ale też i znamienne. Otóż w anonsowanym zestawieniu przeczytamy o poglądach siedmiu startujących ogólnopolsko (czyli tych, które zarejestrowały listy, w co najmniej 21 okręgach wyborczych) komitetów. Jeszcze raz powtórzę, siedmiu. A jak zapewne każdy zainteresowany wie, takich komitetów jest wszak osiem. Kogo brakuje? Ano Komitetu Wyborczego Wyborców „KUKIZ’15”.
A więc dziennik „Rzeczpospolita” po pierwsze jawnie dyskryminuje jeden z komitetów, co może rodzić podejrzenia o celowe przemilczanie celem manipulacji i szkodzenia pominiętemu komitetowi (a nawet złą wolę czy reprezentowanie interesów jakiegoś zainteresowanego takim obrotem sprawy komitetu), po drugie narusza zdaje się taką ogólną przyzwoitość dziennikarską, nakazującą równe traktowanie wszystkich podmiotów ubiegających się o miejsca w Parlamencie RP oraz po trzecie serwuje swoim czytelnikom rzeczywistość niepełną, utrudniając im tym samy dostęp do pełnej i rzetelnej informacji (a to, w moim odczuciu jest zachowanie nieprzyzwoite).
I pomijam już fakt, że w części prezentowanych poglądów mamy do czynienia z „odgrzewanymi kotletami” bądź powielaniem przez różne ugrupowania nie swoich tez czy też pomysłów (to dość typowe dla polskich polityków, którzy mają problemy z wymyśleniem czegokolwiek autonomicznie) oraz tym, że jedna z rubryk oceny pomysłów emerytalnych, pod nazwą „zmiany w finansach publicznych” jest, od strony fachowej opracowana żenująco, jednostronnie i błędnie. Bowiem każde ograniczenie wieku emerytalnego lub zmniejszenie składek, według autorów, spowoduje pogorszenie sytuacji w tym sektorze. A to jest kompletna bzdura i fałsz. Nie można bowiem wycinać jednego segmentu z całości propozycji finansowych i gospodarczych, gdyż spójne programy mają to do siebie, że bilansują się całościowo (wygenerowane zmniejszenia dochodów w jednym sektorze można rekompensować zwiększeniem zysków w innych, np. po przez rozbudzenie gospodarki – w konsekwencji wzrost dochodów z podatków, wprowadzając podatek od przychodów, podatek bankowy, albo, co najważniejsze przez cięcia zbędnych wydatków i realną reformę poszczególnych systemów, w tym właśnie emerytalnego). Ale tego, jak widać, autorzy nie ogarniają swoimi umysłami. I to jest żenujące oraz nieuczciwe wobec czytelnika. Co zaś ciekawe, zdaje się jedynie pomysły emerytalne Nowoczesnej (co śmieszne w zestawieniu okładkowym widzimy, że pomysły te to: brak zmian), mają dodatni wpływ na sektor finansów publicznych (choć nie dowiemy się niby dlaczego tak ma się stać, albowiem wskazane „ograniczenie przywilejów emerytalnych” to naprawdę próba kpienia z inteligencji czytelników, bądź też sprowadzania jej do własnego poziomu). Hmm, to może być jednak odpowiedź na zadane wcześniej pytanie. Ale dobrze zostawmy sympatie polityczne „Rzeczpospolitej” jej samej. To podobno wolny kraj.
Reasumując, chcę przypomnieć „Rzeczpospolitej”, że KWW KUKIZ’15 także startuje w tych wyborach, jako komitet ogólnopolski oraz, że ma swój program reformy systemu emerytalnego (idący w kierunku systemu kanadyjskiego opartego o gwarantowaną emeryturę socjalną oraz dobrowolność decydowania o ewentualnym wyborze dodatkowych form budowania swojego kapitału emerytalnego). Po szczegóły odsyłam do naszego programu, wypowiedzi naszych ekspertów oraz choćby wypowiedzi z konwencji wyborczej naszego komitetu. Wystarczy rzetelnie odrobić zadanie domowe i postępować uczciwie. Inaczej wychodzi farsa.
Dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW KUKIX’15 w okręgu 37

Charamsa i jego lewackie postępki

paź 6, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

http://www.scenapolityczna.pl/obluda-upadlego-pseudo-ksiedza-i-lewackiego-lobby/

Obłuda upadłego pseudo księdza i lewackiego lobby

paź 6, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Po oświadczeniu ks. Krzysztofa Charamsy widać, że „siły zła” dokonały kolejnego ataku na Kościół Katolicki. Jak się wydaje czas ogłoszenia swojego oświadczenia ks. Charamsa wybrał również nie bez przyczyny. Wszak byliśmy w przeddzień jakże ważnego dla Kościoła synodu na temat rodziny. Oczywiście, problem homoseksualizmu i pedofili w strukturach kościoła nie jest w żaden sposób oderwany od czasów, w jakich żyjemy, a dotyka go w takim samym stopniu, w jakim dotyka on wszelkich innych instytucji i ogólnie współczesnego społeczeństwa. To jednak co powoduje, że problem ten jest tak ważny dla Kościoła Katolickiego dotyczy samej jego istoty. Kościół Katolicki od wieków spełniał i wciąż ma do spełnienia swoją istotną rolę ewangelizacyjną, mającą ogromne znaczenie dla życia moralnego i ładu społecznego we współczesnym świecie. Tym, co w wypełnianiu tej ważnej roli ma decydujące znaczenie jest przykład nie tylko samych wiernych, ale szczególnie ich nauczycieli i przewodników- kapłanów. Dlatego zawsze tak bardzo musi smucić, kiedy okazuje się, że któryś z tych, których z racji ich powołania darzymy wielkim zaufaniem, okazuje się tego zaufania najzwyczajniej i po prostu niegodnym. Właśnie oni nadużywając tego zaufania czynią największą szkodę Kościołowi. Zapewne nie byłoby to takim problemem, gdyby dotyczyło tylko poszczególnych przypadków w większej czy mniejszej liczbie dotykających Kościoła. Bez dorabiania do tego fałszywej ideologii. Z tym pewnie Kościół potrafiłby sobie poradzić. Szkopuł jednak w tym, że w obecnej, tak bardzo zlaicyzowanej i co tu dużo mówić, skarłowaciałej moralnie rzeczywistości, szczególnie “zatroskani ” o Kościół okazują się lewaccy propagandyści gorliwie wspierani przez mainstreamowe media. Ci, którzy z jednej strony odsądzają od czci i wiary cały Kościół Katolicki za jednostkowe przykłady pedofili wśród księży, oczekując od jego instytucji ich natychmiastowego i przykładnego karania oraz ogromnego zadośćuczynienia ofiarom, jednocześnie krytykują ten sam Kościół za brak tolerancji dla homoseksualizmu, który to najczęściej leży u podłoża tychże pedofilskich zachowań. Nie przeszkadza im w tym wypadku, iż homoseksualni księża będą obnosić się ze swoją orientacją czyniąc z niej powód do dumy, a za szczególny zaszczyt poczytując sobie afiszowanie się ze swoimi kochankami. To dla nich oznaka jakże przez nich oczekiwanego otwarcia Kościoła na świat i problemy współczesnego człowieka. Kompletnie nie interesuje tych obłudnych, medialnych wampirów to, że księża ci dokonują zwykłej zdrady wobec swego Kościoła, którego nauk zobowiązywali się strzec i przestrzegać przyjmując święcenia kapłańskie. Że sieją zgorszenie, co w przypadku osób noszących autorytet nauczycieli czy pasterzy jest jedną z największych zbrodni. Nie jest dla nich też istotne, jaką moralną krzywdę wyrządzają oni tym samym całej społeczności wiernych. Nie. To wszystko nie ma żadnego znaczenia dlatego, że jest wpisane w odwieczną walkę lewackich sił tzw. “postępu” z Kościołem Katolickim, który wciąż swoim uznaniem określonego kodeksu moralnego stoi im kościom w gardle. Ten właśnie Kościół jest ich wyrzutem sumienia, który należy zniszczyć, aby już bez obaw móc głosić swoje skrzywione wyobrażenie wolności i moralny hedonizm. Dlatego ważne jest, aby nie poddać się tej medialnej nagonce na Kościół Katolicki i pamiętać, że jak pisał dla „New Witness” w 1945 r. Gilbert Keith Chesterton “Kościół nie może iść z duchem czasów – z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie. Kościół może co najwyżej ugrzęznąć w bagnie razem z duchem czasów, by razem z nim cuchnąć i gnić. (…) Zaś Kościół ma dziś to samo zadanie, co wtedy – ocalić jak najwięcej światła i wolności, stawiać opór światu, który ściąga Go nisko, ku swojemu poziomowi i czekać na lepsze czasy. Nie chcemy Kościoła, który, jak to piszą gazety, zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat.”

dr Bartosz Józwiak
Prezes UPR
Lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37

Mój wywiad dla Presmixu

wrz 30, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Czas dla Europy Środkowej

wrz 30, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

Po ćwierćwieczu od zmian, jakie nastąpiły w naszym regionie po rozpadzie ZSRS społeczeństwa krajów Europy środkowo-wschodniej ponownie budzą się z apatii. Na Węgrzech, Słowacji czy w Czechach coraz częściej pojawiają się oddolne ruchy stawiające sobie za cel doprowadzenie do opuszczenia przez ich państwa struktur Unii Europejskiej.
Wydaje się, że w tej sytuacji w interesie Polski byłoby trzymanie wspólnej linii z państwami naszego regionu. Nadarza tym samym być może trudna do powtórzenia okazja, aby stworzyć regionalną, silną unię państw naszego regionu, która stałaby się przeciwwagą dla państw “starej unii”. Obecnie już nikt poza urzędnikami naszego reżimowego rządu, co do tego nie ma złudzeń. Widać wyraźnie, że państwa Europy zachodniej przyjmując państwa nasze regionu do struktur tworzącej się Unii Europejskiej nie kierowały się żadną solidarnością a czystym interesem. Przyjmując nas przyjęły nasze rynki zbytu skutecznie neutralizując ewentualną konkurencje z naszego regionu. To pokazuje wyraźnie, że jedynie łącząc siły czy to w ramach poszerzonej formuły Grupy Wyszehradzkiej czy też wprowadzając w życie ideę Intermarum kraje naszego regionu mogą skutecznie stawić się czoła wspólnym dla naszego regionu zagrożeniom. Przywódcy starej unii przeżartej przez korupcje i lewackie ideologie nie są w stanie skutecznie przeciwstawić się ani moralnemu rozkładowi realizowanemu przez wszechobecną już na zachodzie ideologię gender, ani zalewowi islamskiego żywiołu, ani też obronić nas przed wciąż żywymi resentymentami putinowskiej Rosji, która stara się odbudować swoją dominującą pozycję w naszej części kontynentu. Jednak wydaję się, że wciąż jeszcze jest szansa, aby Polska ze względu na potencjał, jaki w nas drzemie stała się istotnym graczem w regionie, tyle, że do tego potrzeba zdeterminowanego i dalekowzrocznego rządu. Dokonać tego można już 25 października tego roku odsuwając dotychczasowe elity od władzy i wybierając nową, antysystemową jakość. Wybierając zmianę.
Bartosz Józwiak
Prezes UPR i lider sejmowej listy KWW Kukiz’15 w okręgu 37 (powiaty: kolski, turecki, koniński, gnieźnieński, słupecki, wrzesiński, średzki i śremski).)

http://prostozmostu.net/swiat/czesi-zbieraja-podpisy-za-wyjsciem-z-unii-europejskiej

UPR INFO TV Konwencja wyborcza KWW Kukiz’15 i moja wypowiedź. Cz. 2

wrz 30, 2015   //   by Bartosz Józwiak   //   Aktualności  //  Brak komentarzy

UPR INFO TV
Konwencja wyborcza KWW Kukiz’15 (Warszawa, 27.09.2015 r.) i wypowiedź prezesa UPR, a jednocześnie lidera listy sejmowej KWW Kukiz’15 w okręgu 37 Bartosza Józwiaka, poprzedzająca start Konwencji. Cz. 2

Strony:«1234567...26»